Wzmożony ruch na granicy, którą przekraczali turyści i osoby wybierające się na zakupy do sąsiedniego kraju, nie spowodował utrudnień w komunikacji.

Po raz pierwszy od połowy marca z Polski do Czech można przejść, korzystając ze szlaków turystycznych. Na granicy nie są przeprowadzane stałe kontrole, a między krajami można przejechać również zamkniętymi do tej pory drogami lokalnymi, co odciążyło główne przejścia graniczne.

Czeska policja zwróciła jednak uwagę, że zarówno w regionie przygranicznym, jak i w głębi kraju nadal prowadzone są wyrywkowe kontrole cudzoziemców. Mają one sprawdzać przede wszystkim osoby z państw spoza strefy Schengen, które przy wjeździe na terytorium Czech muszą nadal zaprezentować negatywny wynik testu na obecność koronawirusa albo poddać się 14-dniowej kwarantannie. Dotyczy to np. obywateli Ukrainy.

Wyjątkiem, jeśli chodzi o otwarcie granic Czech, pozostaje odcinek granicy z województwem śląskim - obywatele Czech, którzy pojadą do Polski i wracając do kraju, będą przekraczać tę część granicy, muszą okazać negatywny wynik badania lub przejść kwarantannę - czytamy na stronach rządowych. Utrzymanie tego ograniczenia wywołało protesty i apele do władz ze strony polskich organizacji na Zaolziu.

W zaktualizowanym w poniedziałek komunikacie ambasady Czech w Polsce podkreślono, że obywatele polscy, którzy mieszkają w województwie śląskim, mogą wjechać do Czech tylko w uzasadnionych przypadkach (np. gdy są pracownikami transgranicznymi) i muszą przedstawić negatywny wynik testu lub poddać się izolacji. Polacy, którzy przejeżdżają przez województwo śląskie w drodze na terytorium Czech, mogą podróżować do tego kraju bez ograniczeń.

Reklama

Jednak, jak pisze czeska ambasada w Warszawie, "w przypadku kontroli polskich obywateli przez policję czeską (...) polscy obywatele będą mieli obowiązek w sposób wiarygodny udokumentować miejsce pobytu lub zamieszkania w RP", a "w przypadku przekroczenia granicy wbrew przepisom przewidziane jest nałożenie wysokiej kary". Zaznaczono jednak, że także na granicy z województwem śląskim kontrole będą miały charakter wyłącznie wyrywkowy.

Znoszeniu ograniczeń w podróżach za granicę towarzyszy w Czechach liberalizacja innych obostrzeń, wprowadzonych na czas epidemii koronawirusa. Od poniedziałku przestaje obowiązywać nakaz zakrywania nosa i ust w otwartej przestrzeni publicznej, który jednak pozostaje utrzymany w pomieszczeniach zamkniętych, takich jak sklepy czy pojazdy komunikacji miejskiej.

Na nowo otwarte zostały również sauny parowe, można też jeść potrawy przygotowywane na popularnych jarmarkach i targach regionalnych. Do 2500 osób został podniesiony limit osób, które mogą uczestniczyć w zgromadzeniach na świeżym powietrzu, takich jak imprezy sportowe. Jednak organizatorzy takiego wydarzenia będą musieli podzielić teren na sektory, mieszczące nie więcej niż 500 uczestników.

W liczących 10,7 mln mieszkańców Czechach do poniedziałkowego popołudnia stwierdzono 10 044 zakażeń koronawirusem (z czego 33 w ciągu ostatniej doby), na Covid-19 zmarło 330 chorych, 119 pacjentów przebywa w szpitalach, a 7295 wyzdrowiało - informuje ministerstwo zdrowia.

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)