Matovicz pozostanie premierem Słowacji. Opozycji nie udało się go odwołać

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lipca 2020, 08:54
Bratysława, Słowacja.
Bratysława, Słowacja. /ShutterStock
Słowackiej opozycji nie udało się odwołać premiera Igora Matovicza w związku z plagiatem pracy dyplomowej. W ostatecznym głosowaniu w piątek rano, po debacie, która z przerwami trwała prawie 18 godzin, Matovicza poparli posłowie czterech partii koalicyjnych.

Taki rezultat głosowania nie jest zaskoczeniem, ponieważ koalicja kierowana przez Matovicza ma w parlamencie zdecydowaną większość pozwalającą na zmianę konstytucji. W debacie posłowie koalicji wspierali szefa rządu, z wyjątkiem reprezentującego ruch premiera Zwyczajni Ludzie i Niezależne Osobistości (OLaNO) ministra rolnictwa Jana Miczovskiego, który plagiat szefa rządu skwitował: "w przyzwoitym kraju wysoki urzędnik za podobny grzech lub młodzieńczą nierozważność, ustąpiłby”.

Gdy podczas nocnej debaty na sali plenarnej zabrakło Matovicza, posłowie radykalnej opozycyjnej Ludowej Partii Nasza Słowacja, którą kieruje Marian Kotleba, zablokowali mównice i wezwali szefa rządu do powrotu do gmachu parlamentu.

Na problem związany z pracą dyplomową Matovicza z 1998 r. przed dziesięcioma dniami zwrócił uwagę liberalny „DennikN”. Szef rządu miał przepisać całe fragmenty dwóch książek, które uzupełnił kilkoma stronami własnego tekstu. Prace nie zostały zacytowane zgodnie z obowiązującymi zasadami. Matovicz m.in. podkreślał, że nie miał zamiaru dokonać kradzieży, był przekonany, że w złożonej pracy nie ma błędu. Mimo wielu apeli nie zdecydował się na udostępnienie tekstu pracy.

Przed rozpoczęciem debaty Matovicz zapowiedział, że jeżeli dojdzie do jego odwołania, odejdzie z polityki.

Szef rządu nie jest pierwszym politykiem, któremu zarzucono plagiat w pracy naukowej. Media wcześniej sugerowały, że tak jest w przypadku przewodniczącego parlamentu Borisa Kollara, który jest szefem drugiej najsilniejszej partii koalicji Jesteśmy Rodziną (Sme rodina). Krytykowali go posłowie z dwóch pozostałych centrowo-liberalnych partii koalicyjnych Wolność i Solidarność (SaS) oraz Za Ludzi. Podczas próby odwołania Kollara posłowie tych ugrupowań wyszli z sali.

Matovicz jeszcze jako polityk opozycyjny ostro krytykował poprzedniego przewodniczącego parlamentu Andreja Dankę, którego wzywał do rezygnacji za plagiat w pracy dyplomowej. Krytykował także Kollara, ale podczas głosowania uznał, że ważniejsze jest przetrwanie koalicji rządzącej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj