Na Kubie zmarło sześciu wysokiej rangi wojskowych. Ministerstwo nie podało przyczyn zgonów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 sierpnia 2021, 15:22
Demonstracja poparcia dla protestów na Kubie w Miami w USA
PAP/EPA
W ciągu 10 dni po wybuchu masowych protestów na Kubie zmarło sześciu wysokiej rangi wojskowych. Ministerstwo rewolucyjnych sił zbrojnych nie podało przyczyn zgonów, a ciała zostały natychmiast skremowane - poinformował hiszpański dziennik "ABC".

Jako pierwszy z wysokiej rangi wojskowych 17 lipca zmarł 57-letni generał dywizji Agustin Pena, dowódca kubańskiej armii wschodniej. Był członkiem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kuby i odpowiadał za kontrolowanie epidemii Covid-19 na wschodzie kraju.

Kilka dni później zmarło kolejno czterech generałów brygady rezerwy - Marcelo Verdecia Perdomo (były ochroniarz Fidela Castro w Sierra Maestra), Ruben Martinez Puente, Manuel Eduardo Lastres Pacheco i Armando Choy Rodriguez. Jako szósty zmarł Gilberto Antonio Cordero, którego rangi nie podano.

O zgonach poinformowała oficjalna prasa kubańska, nie wyjaśniając jednak okoliczności śmierci. Ciała zmarłych zostały natychmiast skremowane.

Zgony wysokich rangą wojskowych oraz dezinformacja w tej sprawie wzbudziły podejrzenia o możliwe spory o władzę czy konflikty wśród naczelnego dowództwa wojska kubańskiego po protestach.

11 lipca tysiące Kubańczyków wyszło na ulice w ponad 40 miejscowościach, domagając się wolności. Wojsko kubańskie stłumiło protesty, aresztując i stawiając w stan oskarżenia setki osób, w tym nieletnich, za prowokowanie zamieszek ulicznych. To przestępstwo jest ujęte w kubańskim kodeksie karnym, grozi za nie kara pobawienia wolności od 3 miesięcy do roku.

W kolejnych dniach miały miejsce inne protesty, również stłumione przez reżim. Setki ludzi aresztowano i postawiono w stan oskarżenia.

Według źródeł dziennika "ABC" manifestacje wywołały rozbieżności wśród wielu wysokich rangą wojskowych. Weterani nalegali na zdecydowane represje wobec ludności, zaś młodsi oficerowie byli im niechętni. „Młodsi dowódcy nie chcą strzelać do ludzi, zaś stara gwardia chce silnej ręki” - napisał "ABC".

"Z pewnością śmierć sześciu generałów w ciągu 10 dni, w kontekście protestów społecznych, jest podejrzana. Reżim kubański obawia się utraty władzy, nasila represje, zaszczepia terror. Wie, że ludzie są zmęczeni. Wie, że ich czas się kończy” - stwierdził „ABC”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj