Ukraina będzie partnerem uczestniczącym Inicjatywy Trójmorza

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
20 czerwca 2022, 17:07
Andrzej Duda
<p>Andrzej Duda</p>/Shutterstock
Ukraina będzie partnerem uczestniczącym Inicjatywy Trójmorza – zdecydowali przywódcy państw tego formatu podczas poniedziałkowego szczytu w Rydze. To nowy rodzaj partnerstwa stworzony dla państw aspirujących do UE. Za rok gospodarzem spotkania prezydentów Inicjatywy Trójmorza będzie Rumunia. 

Gospodarz szczytu, prezydent Łotwy Egils Levits poinformował, że kraje Trójmorza zdecydowały, by zaprosić Ukrainę do udziału w projektach wdrażanych w ramach tej inicjatywy.

„Doszliśmy do jednogłośnej konkluzji, że stoimy u boku Ukrainy, będziemy stać u jej boku i będziemy wspierać jej walkę o jej integralność terytorialną, suwerenność i wolność” – dodał.

Prezydent podkreślił, że "Ukraina walczy w imię wartości - tych samych, które możemy nazwać naszymi wartościami”.

„Europa nie jest kompletna bez Ukrainy. Dlatego silnie wspieramy przyznanie Ukrainie statusu państwa kandydującego do UE” – podkreślił. Chcemy angażować bliżej Ukrainę we współpracę trójmorską – zapewnił.

Levits poinformował, że USA zapowiedziały znaczne wsparcie finansowe na rzecz Funduszu Inwestycyjnego Trójmorza.

Prezydent Łotwy wyraził zadowolenie z faktu, że Stany Zjednoczone chcą wzmacniać relacje transatlantyckie oraz że "Japonia i Wielka Brytania również są zainteresowane współpracą z Trójmorzem".

Pomoc dla Ukrainy

Prezydent Duda został zapytany w poniedziałek podczas szczytu Inicjatywy Trójmorza, który odbywa się w Rydze, który z projektów Trójmorza powinien zostać natychmiast wdrożony, aby pomóc Ukrainie w obecnej sytuacji wojny z Rosją.

Duda podkreślił, że nie jest to proste pytanie. "Dlatego, że żaden z tych projektów, wielkich, infrastrukturalnych, które są realizowane w tej chwili, czy które są planowane, nie jest takim projektem, który można zrealizować natychmiast" - podkreślił Duda.

"Natychmiast Ukrainie potrzebne jest polityczne wsparcie, natychmiast Ukrainie potrzebna jest akceptacja" - ocenił prezydent RP. "Mówiłem, że to jest bardzo ważny czynnik psychologiczny, jeżeli chodzi o postawę i o umocnienie Ukraińców i obrońców Ukrainy w tym, aby wierzyli w to, że po prostu są częścią Zachodu, są częścią Europy, tej właśnie która stanowi Unię Europejską, ponieważ ona ich akceptuje" - powiedział Duda.

Zwrócił uwagę, że także Trójmorze "otwiera swoje ramiona dla Ukrainy". "Dzisiaj widzimy, że Ukraińcy walczą, przelewają swoją krew po to, żeby nie być częścią ruskiego miru. A to oznacza, że chcą być częścią Zachodu. Ponieważ nie ma bytu pośredniego. To historia nam bardzo wyraźnie pokazuje. Więc, to otwarcie się na Ukrainę jest bardzo ważne" - podkreślił Duda.

Prezydent zaznaczył, że przed przyjazdem na szczyt rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. "Rozmawialiśmy o tych wielkich projektach infrastrukturalnych. Między innymi właśnie o Via Carpatii. Jeżeli pani redaktor pyta, co jest potrzebne, to na pewno jest potrzebna dobra komunikacja, na pewno są potrzebne bardzo dobre drogi, które połączą Ukrainę z państwami Europy Północnej, które dadzą jej zarazem także i wyjście na Zachód, które będą jej umożliwiały komunikację w tym obszarze, w którym my - jako Trójmorze - działamy" - powiedział Andrzej Duda.

Na pewno - jak dodał - "dzisiaj władze Ukrainy bardzo poważnie myślą o szybkich połączeniach kolejowych". "Chociażby o szybkim połączeniu kolejowym Kijów-Warszawa, które być może będzie przebiegało przez Lwów. Rozmawiamy o tym intensywnie" - zaznaczył polski przywódca.

Zwracał też uwagę na kwestie tworzenia połączeń gazowych. "Które umożliwiłyby Ukrainie korzystanie z alternatywnych źródeł zasilania gazem. Wiemy, że to Ukraina jest tym pierwszym państwem, które miało problem na tle gazowym z Rosją. To wobec Ukrainy, Rosja po raz pierwszy zastosowała szantaż gazowy. To była dla nas, jako Europy Środkowej, pierwsza lekcja tego, że można się stać ofiarą rosyjskiej hegemonii na rynku energetycznym" - powiedział Andrzej Duda.

"To są te kwestie chyba najistotniejsze i one rzeczywiście mają tutaj swoją wagę pilności. Ale pamiętajmy o tym, że to są najczęściej bardzo duże, bardzo poważne inwestycje infrastrukturalne, które będą wymagały lat procesów planowania, przygotowania, a następnie procesów wykonawczych" - podkreślił prezydent. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj