Łatwo uznać, że Słowacja to sielanka z elementami kabaretu. Ale to kraj z kłopotami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 stycznia 2024, 13:07
Pomnik w Terchovej poświęcony słowackiemu zbójcy Jurajowi Jánošikowi
Pomnik w Terchovej poświęcony słowackiemu zbójcy Jurajowi Jánošikowi/ShutterStock
Łatwo uznać, że Słowacja to sielanka z elementami kabaretu, ale na szczęście Łukasz Grzesiczak co jakiś czas wyprowadza nas z błędu: to kraj z kłopotami.

Kiedy myślę o Słowacji, przypominam sobie, co mówił profesor zamknięty razem ze Szwejkiem w domu wariatów: „(...) Objaśniał (...), że wewnątrz kuli ziemskiej znajduje się jeszcze jedna, daleko większa od zewnętrznej” (Jaroslav Hašek, „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej”, przeł. Paweł Hulka-Laskowski, Wyd. Śląsk 1970). Nie chodzi przy tym o kontekst psychiatryczny, lecz o całkiem trzeźwą obserwację, że w pojemniku mogą się znajdować rzeczy w istocie większe od pojemnika. To właśnie przypadek Słowacji, małego kraju o wielkiej, różnorodnej historii.

Cały artykuł przeczytasz w weekendowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" i na eGDP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: Słowacja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj