Burza po słowach Trumpa: Putin ma być mediatorem w konflikcie izraelsko-irańskim? „To tak, jakby prosić piromana, by ugasił pożar”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2025, 15:13
Donald Trump rozmawiał z Władimirem Putinem w czasie swojej pierwszej kadencji – między innymi w Osace na szczycie G20 w 2019 r.
Burza po słowach Trumpa: Putin ma być mediatorem w konflikcie izraelsko-irańskim? „To tak, jakby prosić piromana, by ugasił pożar”/EPA/PAP
Pomysł Donalda Trumpa, by Władimir Putin mediował w konflikcie Izraela z Iranem to szaleństwo - ocenia włoski "Il Giornale". To tak, jakby Winston Churchill zadzwonił w czasie wojny do Hitlera i zapytał go, czy mógłby porozmawiać z cesarzem Japonii, by "zamknąć tę sprawę z Pearl Harbour" - dodaje.

Redaktor naczelny prorządowej gazety Alessandro Sallusti w artykule redakcyjnym zatytułowanym "Gdy pokój niesie podżegacz wojenny" pisze: "Według słów (prezydenta USA) Donalda Trumpa (przywódca Rosji) Władimir Putin mógłby być mediatorem, by zaprowadzić pokój między Iranem i Izraelem. Może jestem ignorantem, ale wydaje mi się, że to jest świat kompletnych szaleńców".

Trump znów zaskakuje: Putin ma być mediatorem?

"To tak, jakby prosić piromana, by ugasił pożar, albo bandytę, żeby aresztował złodzieja" - stwierdza autor komentarza.

"Nie wątpię, że Putin mógłby wyłożyć na stół mocne argumenty, żeby przekonać tych kryminalistów, swoich przyjaciół ajatollahów, by dali sobie spokój z kwestią bomby atomowej i zrzucenia jej na głowę Izraelowi oraz że Trump miałby swoje sposoby na złagodzenie strachu i wściekłości Izraelczyków" - dodaje.

Izrael nie ugnie się pod presją, a Putin działa tylko dla własnych korzyści

"W inne rzeczy wątpię. Po pierwsze w to, że Izrael da się komukolwiek zastraszyć czy okiełznać. To nie jest kraj ani naród, który uległby presji czy szantażowi, co historia udowodniła już wiele razy" - pisze Sallusti.

Wątpi też w bezinteresowność i szlachetne zamiary Putina. "Dlaczego ktoś, kto nie chce skończyć swojej wojny, miałby przekonać innych (do zakończenia konfliktu - PAP), jeśli nie dla swoich korzyści?" - pyta.

Następnie ocenia: "Zachodowi brakuje tylko tego, by zaciągnąć dług u rosyjskiego tyrana, by już zupełnie stracić twarz, rolę i prawdopodobnie również niemałą część swojej wolności".

"Putin z Pokojową Nagrodą Nobla to luksus, na który nie możemy sobie pozwolić" - zaznacza.

Szef włoskiej gazety dodaje: "Jest państwo- Izrael wielkości Lombardii, które prowadzi wojnę o przetrwanie swoje i Zachodu z wrogiem dziesięć razy większym, a my co robimy? Prosimy o pomoc Putina, któremu oczywiście nie chodzi o to, by chronić Izrael, ale by ratować Iran, jeden z najbardziej niebezpiecznych reżimów na Ziemi, wspólnika samego Putina w jego wszystkich antyzachodnich szaleństwach".

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj