Emerytka postrzelona na Wołyniu! Broniła inwalidę przed ukraińskimi wojskowymi.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 sierpnia 2025, 12:05
Ukraińska policja
Ukraińska policja/ShutterStock
W niewielkiej wsi Nowe Czerwicza na ukraińskim Wołyniu kontrola przeprowadzana przez żołnierzy TCK (Terytorialne Centrum Kompletacji) skończyła się starciem z miejscowymi kobietami i oddaniem strzałów. Jedna z emerytek została ranna.

Jak doszło do strzelaniny?

Według relacji mieszkańców, wojskowi zatrzymali mężczyznę z niepełnosprawnością, jadącego na rowerze, aby sprawdzić jego dane. Gdy odmówił okazania dokumentów, został zabrany do samochodu służbowego. Wtedy kilka kobiet zaczęło krzyczeć i rzucać kamieniami w pojazd, domagając się jego natychmiastowego uwolnienia.

W odpowiedzi sytuacja eskalowała. Jeden z wojskowych miał wyjść z auta i oddać strzały ostrzegawcze, które według świadków trafiły w emerytkę. Kobieta przewróciła się i wymagała pomocy medycznej. O zdarzeniu poinformował ukraiński kanał 24tv.ua, a sam fakt konfrontacji potwierdziło w komunikacie TCK, które przyznało, że w trakcie zajścia doszło do użycia broni.

Oficjalna wersja TCK

TCK w oświadczeniu podało, że mężczyzna rzeczywiście odmówił okazania dokumentów, tłumacząc, że „ciągle jest kontrolowany”. Po przewiezieniu do samochodu jego status potwierdzono w bazie „Oberih” jest osobą z niepełnosprawnością i nie podlega mobilizacji Został więc wypuszczony na wolność.

„Oberih” (ukr. «Оберіг») to Elektroniczny Jednolity Rejestr ochotników, osób podlegających służbie wojskowej oraz rezerwistów – ukraińska, państwowa, cyfrowa baza danych.

Wojsko jednak przyznało, że mieszkańcy zachowywali się agresywnie, rzucali kamieniami w pojazd, a wtedy doszło do oddania strzałów. Fakt użycia broni jest badany przez organy ścigania, które mają ustalić, czy działanie żołnierzy było zgodne z prawem.

Komunikat TCK o zdarzeniu na kanale Telegram
Komunikat TCK o zdarzeniu na kanale Telegram

Narastająca wrogość wobec TCK

Eksperci zauważają, że to zdarzenie jest częścią większego problemu. W całym kraju rośnie wrogość wobec Terytorialnych Centrów Kompletacji, które odpowiadają za mobilizację. W sieci nie brakuje nagrań z brutalnych kontroli czy siłowego zatrzymywania mężczyzn, co wzbudza ogromne emocje. Podobne konflikty miały już miejsce w innych regionach: w Winnicy demonstranci starli się z policją i wojskowymi, którzy przetrzymywali zatrzymanych mężczyzna na sportowym stadionie. W Odessie doszło do niejednej bójki podczas rutynowej kontroli dokumentów, a w Charkowie cywil zaatakował nożem żołnierzy i policjanta. Każdy taki incydent podsyca społeczne napięcie i wzmacnia opór wobec mobilizacji.

Ukraińska policja ze sprawcą ataku na werbowników.
Ukraińska policja ze sprawcą ataku na werbowników.

Nieufność i strach

Dla mieszkańców Nowych Czerwic incydent jest ciosem w poczucie bezpieczeństwa. „Najpierw każą nam wsiadać do busów, a my nie wiemy, co się dalej dzieje” – mówią lokalni mieszkańcy. Starsze kobiety stały się symbolem oporu wobec praktyk TCK, które zamiast kojarzyć się z obroną kraju, coraz częściej utożsamiane są z przemocą wobec cywilów. Śledztwo w sprawie strzałów trwa, ale jedno jest pewne. Dla Ukraińców sprawa z Wołynia stała się kolejnym dowodem na to, że konflikt między obywatelami a instytucjami mobilizacyjnymi coraz bardziej się zaostrza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj