Ściganie sprawców ataku na Nord Stream nie przeszkadza we wspieraniu Ukrainy. Niemieccy komentatorzy domagają się wyjaśnień

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 sierpnia 2025, 14:20
Nord Stream 2
Ściganie sprawców ataku na Nord Stream nie przeszkadza we wspieraniu Ukrainy. Niemieccy komentatorzy domagają się wyjaśnień/Shutterstock
Atak i uszkodzenie gazociągów Nord Stream nadal jest tematem, który żyje w niemieckiej opinii publicznej. Komentatorzy z dziennika „Sueddeutsche Zeitung” podkreślają, że ściganie sprawców to nadal istotna kwestia i wcale nie koliduje z ciągłym wsparciem Ukrainy. Opisane to zostało, jako modelowy przykład podziału władzy w demokracji.

Nord Stream, czyli gazociąg, którego chcieli tylko Niemcy

„Niemieccy Sherlockowie z federalnej policji nie mieli wielu przyjaciół w poszukiwaniu potencjalnych sprawców” wysadzenia Nord Stream we wrześniu 2022 roku - relacjonuje „SZ”. Powodem było to, że gazociąg „rozwścieczył nawet najwierniejszych sojuszników Niemiec”, a „Ukraina żyła w ciągłym strachu przed rosyjskim pełnoskalowym atakiem, finansowanym właśnie dzięki tego typu umowom energetycznym między (przywódcą Rosji Władimirem) Putinem a Zachodem”.

„Nord Stream i tak nikomu się nie podobał, Rosja zakręciła kurek z gazem w ramach demonstracji siły, a (w akcie sabotażu - PAP) nikt nie ucierpiał, więc nikt by się nie zdziwił, gdyby Niemcy, podobnie jak wcześniej Szwecja i Dania, zamknęły śledztwo (w sprawie uszkodzenia rurociągów - PAP)” - czytamy w „SZ”.

Dalsze śledztwo w sprawie Nord Stream jest konieczne, nawet jeśli niewygodne politycznie

Tak się jednak nie stało, a niemieccy śledczy wydali sześć europejskich nakazów aresztowania w sprawie ataków na Nord Stream. Jeden z podejrzanych został już zatrzymany.„SZ” ocenia, że taki rozwój sytuacji to „dobra wiadomość z punktu widzenia państwa prawa”, nawet jeśli jest to „politycznie niewygodne”.

Dziennik zauważa, że obecnie „nie ma nic poza podejrzeniem, poza nazwiskami”, tymczasem w sprawie uszkodzenia rurociągów są pytania wymagające odpowiedzi, np. „czy to podejrzani ponoszą odpowiedzialność, dlaczego to zrobiono i kto był zleceniodawcą”.

„Gdy wymiar sprawiedliwości jest zajęty ustalaniem tego, politycy nadal mogą wspierać Ukrainę bronią i pieniędzmi. Pod tym względem sprawa Nord Stream stanowi doskonały przykład podziału władzy, który jest filarem demokracji” - konkluduje „SZ”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj