KE "na wszelki wypadek" zakaże Nord Stream. "Nigdy nie wiemy, co może się wydarzyć w przyszłości"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 maja 2025, 14:30
Nord Stream 2
KE "na wszelki wypadek" zakaże Nord Stream. "Nigdy nie wiemy, co może się wydarzyć w przyszłości"/ShutterStock
Choć połączenie gazowe Nord Stream między Rosją a Niemcami obecnie nie działa, to gazociąg Nord Stream 1 można naprawić, a dla Nord Stream 2 można pozyskać licencję. Z tego powodu Komisja Europejska wprowadzi dodatkowe sankcje na ten projekt, aby w przyszłości nikt nie był zainteresowany wyznawaniem działania tych połączeń - wynika z informacji, jaką przekazała w piątek rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho.

Zakaz dla Nord Stream

Pinho w Brukseli odniosła się do zapowiedzianego wcześniej przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen 18. pakietu sankcyjnego, który ma zawierać m.in. zakaz działania Nord Stream 1 (NS1) i Nord Stream 2 (NS2).

"Po co sankcjonować coś, co i tak dzisiaj nie działa? Bo nigdy nie wiemy, co może się wydarzyć w przyszłości" - powiedziała Pinho w odpowiedzi na pytanie, jaka logika stoi za nakładaniem obecnie obostrzeń.

Po ataku Rosji na Ukrainę Niemcy wstrzymały budowę Nord Stream 2

Po rosyjskim ataku na Ukrainę w lutym 2022 r. Niemcy zdecydowały, że NS2, którego budowę wówczas ukończono, nie zostanie w ogóle uruchomiony. Berlin wstrzymał wówczas certyfikowanie nowej magistrali, co oznaczało, że nie otrzymała ona zgody na działanie.

Jeśli chodzi o NS1, to Rosja sama przestała dostarczać nim gaz w sierpniu 2022 r.

Wybuch na Bałtyku

Pinho przypomniała, że kilka tygodni później doszło do wybuchu, który uszkodził obie nitki NS1 i jedną z dwóch nitek NS2. W styczniu br. Dania wydała zgodę na naprawę uszkodzonej nitki NS2, by zapobiec wyciekowi gazu.

Mająca siedzibę w Szwajcarii spółka, która wybudowała gazociąg i miała nim zarządzać, należy w całości do rosyjskiego koncernu Gazprom. W zeszłym tygodniu szwajcarski sąd ogłosił, że konsorcjum porozumiało się ze swoimi wierzycielami i zgodziła się na restrukturyzację. W ten sposób uniknęło bankructwa.

KE chce zniechęcić potencjalnych inwestorów

"NS1 można naprawić. NS2 teoretycznie można licencjonować. Tak więc pomysł polega na zniechęceniu wszelkich zainteresowanych, a zwłaszcza inwestorów, do kontynuowania jakiejkolwiek działalności przy gazociągu również w przyszłości" - podkreśliła Pinho.

Obniżenie pułapu cenowego na rosyjską ropę

Przewodnicząca Komisji von der Leyen w piątek zapowiedziała też, że KE zaproponuje obniżenie pułapu cenowego na rosyjską ropę. Dotychczasowy limit, w wysokości 60 dolarów za baryłkę, został uzgodniony w ramach G7, do której należą także Stany Zjednoczone. Obniżenie ceny, po której Rosja może sprzedawać ropę na rynkach światowych, ma spowodować dalsze ograniczenie wpływów do rosyjskiego budżetu.

Rzeczniczka KE, pytana, czy USA zgadzają się na obniżenie pułapu cenowego dla rosyjskiej ropy, odparła, że Unia w tej kwestii będzie współpracować z partnerami międzynarodowymi.

18. pakiet sankcji UE na Rosję

Pinho dodała również, że zapowiedź 18. pakietu sankcyjnego jest realizacją zapowiedzi wygłoszonej 10 maja w Kijowie przez europejskich przywódców, w tym premiera Donalda Tuska. Wówczas liderzy zagrozili sankcjami, jeśli Rosja odrzuci ich propozycję zawieszenia broni w Ukrainie na 30 dni.

Jak zauważyła rzeczniczka KE, chociaż rosyjski przywódca Władimir Putin odrzucił wezwanie do przerwania walk, to Unia wstrzymała się z zapowiedzią kolejnego pakietu w związku ze spotkaniem w Stambule, które Putin zaproponował prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, po czym sam się na nim nie zjawił. "Dlatego dzisiaj ogłaszamy dalszą presję" - powiedziała.

Wśród propozycji wymienionych przez von der Leyen znalazły się też obostrzenia na rosyjski sektor finansowy oraz dodanie do czarnej listy kolejnych rosyjskich statków, które w ramach tzw. floty cieni transportują ropę, pomagając Rosji sprzedawać ją po cenach wyższych niż narzucony przez Zachód limit.

W przyszłym tygodniu ministrowie spraw zagranicznych krajów unijnych mają ostatecznie zatwierdzić 17. pakiet sankcyjny. Będzie to drugi pakiet wynegocjowany w czasie przewodnictwa Polski w Radzie UE.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj