Forsal logo

Prezydent Republiki Serbskiej: Serbów z Bośni i Hercegowiny oraz Serbii kiedyś połączy jedno państwo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 kwietnia 2023, 22:25
Bośnia i Hercegowina
Bośnia i Hercegowina/Shutterstock
Przybyliśmy tu z Republiki Serbskiej i Serbii, bo należymy do jednego narodu, a pewnego dnia połączymy się w jednym państwie; nikt nie może nam w tym przeszkodzić, bo to nasze prawo i nasza historia - powiedział w niedzielę Milorad Dodik, prezydent zamieszkałej w większości przez Serbów jednostki administracyjnej Bośni i Hercegowiny, przemawiając z okazji Dnia Pamięci ofiar chorwackiego obozu koncentracyjnego Jasenovac.

"Ubiegły wiek był wiekiem serbskiego cierpienia, obecny będzie wiekiem serbskiego zjednoczenia" - dodał prezydent Republiki Serbskiej (RS).

RS jest jednostką administracyjną BiH ustanowioną kończącym wojnę lat 90. układem z Dayton, której większość stanowią etniczni Serbowie. Jej obecny przywódca - sprawujący wcześniej m.in. funkcję serbskiego przedstawiciela w trzyosobowym prezydium BiH - wielokrotnie podważał sens państwowości BiH.

"Państwo jest kluczem naszej wolności i dlatego mówimy jasno, że chcemy własnego państwa. Nie jest to ani iluzja, ani groźba. Osiągniemy niepodległość drogą pokojową. Nie możemy pozostać w BiH, która zagraża naszej wolności" - oświadczył Dodik.

Prezydent RS wezwał przedstawicieli państw zachodnich do zaakceptowania stanowiska bośniackich Serbów, którzy "nie mogą dłużej żyć w BiH, której koncept obywatelski jest wymierzony w serbskość i chce wyeliminowania Serbów ze swojego terytorium". 

jbw/ adj/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Roma Bojanowicz
oprac. Roma Bojanowicz
Od ponad 3 lat pracuje jako redaktor portalu forsal.pl. Wcześniej związana z biznesAler.pl, polUkr.net oraz Obserwatorem Finansowym. Zajmuje się od niemal dekady kwestiami polityki międzynarodowej oraz rynkiem paliw, energetyką i ekonomią.

 
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChętnym wojsko daje 6000 złotych za miesiąc szkolenia. Armia nie tylko uczy, ale i płaci »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj