Były szef niemieckiego MSZ: Nasz kraj zawsze był otwarty na uchodźców. Popełniliśmy jednak błąd

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 grudnia 2023, 16:01
Joschka Fischer był ministrem spraw zagranicznych Niemiec przez siedem lat. Obecnie wypowiada się negatywnie o niemieckiej polityce dotyczącej uchodźców – i robi to „w sposób bardzo krytyczny jak na polityka Zielonych” – podkreśla w niedzielę portal dziennika „Bild”.

Otwartość na uchodźców

„Nasz kraj zawsze był otwarty na uchodźców. Popełniliśmy jednak błąd: nie określiliśmy jasno, co to oznacza chcieć tu mieszkać” – stwierdził Fischer.

„Ta otwartość nie oznacza, że będziemy zgadzać się na wszystko. Jesteśmy krajem, który umożliwił stworzenie Auschwitz” – podkreślił Fischer. I to ma konsekwencje dla wszystkich obywateli i obywatelek kraju, więc „jeżeli ktoś tego nie pojmuje, to wybrał niewłaściwy adres” – dodał.

Polityk Zielonych zwrócił się też z apelem do uchodźców w Niemczech. „Każdy, kto sądzi, że ucisk kobiet jest czymś normalnym, jest w błędzie. Chłopcy i dziewczęta są sobie równi” – powiedział Fischer.

„Nigdy nie umiałem zrozumieć, dlaczego bardziej stanowczo nie egzekwujemy naszych wartości wynikających z ustawy zasadniczej” – podkreślił polityk.

Kwestia wojny w Izraelu

Fischer wypowiedział się też o wojnie prowadzonej między Izraelem a terrorystycznym Hamasem. „Twarde działania militarne Izraela umożliwiają mu istnienie” – stwierdził.

Były szef MSZ przyznał, że „niezwykle trudno” jest wyjaśnić młodym ludziom stanowisko Izraela. „Kiedy widzisz ludzi na Zachodnim Brzegu rzucających kamieniami w izraelskich żołnierzy wyposażonych w najnowocześniejszą broń, można odnieść wrażenie, że jest to niesprawiedliwe” - powiedział.

„Izrael nie może sobie pozwolić na słabość. Inaczej przestanie istnieć” – podkreślił Fischer, który, jak przypomniał „Bild”, jako młody człowiek w 1968 roku należał do lewicowego ruchu protestacyjnego wyrażającego solidarność z Palestyńczykami. „Ale to nigdy nie oznaczało, że kwestionowałem prawo Izraela do istnienia” - zaznaczył.

Demonstracje propalestyńskie w Niemczech

Fischer odniósł się także krytycznie do odbywających się obecnie demonstracji propalestyńskich. W jego ocenie hasła typu „Uwolnić Palestynę od niemieckiej winy” są „niebezpiecznym nonsensem”. „Palestyny nie można wyzwolić od niemieckiej winy. Wina Niemiec jest wyłącznie naszą sprawą” – stwierdził.

Oceniając wojnę na Bliskim Wschodzie, Fischer zauważył, że to Iran stanowi „wielką przeszkodę dla pokoju”, bowiem to reżim mułłów stworzył w całym regionie siatkę terrorystyczną, którą finansuje i wyposaża w broń. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj