Rozkaz odwrotu kosztował go karierę? Kolejna czystka w ukraińskiej armii!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 maja 2025, 06:59
Rosyjskie natarcie na Pokrowsk i możliwe kierunki kontruderzenia sił ukraińskich
Za rosyjskim natarciem na Pokrowsk poszły zmiany kadrowe w ukraińskiej armii./Shutterstock
W ciągu tygodnia to już druga dymisja w ukraińskim wojsku na najwyższym szczeblu. Tym razem pod ostrzałem decyzji znalazł się podpułkownik Bohdan Szewczuk, dowódca 59. Samodzielnej Brygady Szturmowej Systemów Bezzałogowych. Jego miejsce zajmuje doświadczony pułkownik Ołeksandr Sak. Sytuacja na froncie nie pozostawia miejsca na błędy – a rozkaz odwrotu okazał się początkiem końca kariery.

Sak wchodzi do gry – zmiana w cieniu walk pod Pokrowskiem

59. Brygada broni jednego z najtrudniejszych odcinków frontu w rejonie Pokrowska, gdzie Rosjanie wywierają silną presję. Jak donosi Ukraińska Prawda, to właśnie w związku z pogarszającą się sytuacją operacyjną ukraiński szef sztabu generał Syrski podjął decyzję o natychmiastowej zmianie dowódcy. Ruch ten potwierdzają również analitycy z kanału Deep State, którzy od tygodni alarmują o trudnym położeniu brygad na tym kierunku.

Na stanowisko wszedł pułkownik Ołeksandr Sak – oficer znany z pragmatycznego podejścia i solidnego doświadczenia. Wcześniej dowodził 53. Brygadą i choć nie uniknął krytyki za wyniki kontrofensywy w 2023 roku, jego reputacja wśród żołnierzy pozostaje bardzo dobra.

Kontrowersyjny rozkaz odwrotu i reakcja z góry

Szewczuk tłumaczył się, że wydał rozkaz odwrotu z pozycji z powodu realnego zagrożenia okrążeniem – ale to nie wystarczyło. Zarówno Syrski, jak i prezydent Zełenski mieli wyrazić niezadowolenie z tej decyzji, co ostatecznie doprowadziło do dymisji.

Szewczuk przed żołnierzami
Szewczuk przed żołnierzami

To nie pierwsza kontrowersja z udziałem tego oficera – jak przypomina Ukraińska Prawda, już w 2024 roku wybuchł wokół niego skandal związany z brutalnymi rozkazami i konfliktem z personelem medycznym. Choć ówczesna kontrola Sztabu Generalnego nie wykazała rażących uchybień, atmosfera wokół Szewczuka była napięta.

Nie tylko 59-ka ma problem – sąsiedzi też pod presją

Jak wskazuje Deep State, problemy z utrzymaniem pozycji dotyczą nie tylko 59. Brygady. Sąsiednie jednostki w rejonie Kotliariwki i Nowoaleksandrówki również zmagają się z intensywnym naporem rosyjskich wojsk. W niektórych miejscach dystans do granicy administracyjnej obwodu donieckiego jest dramatycznie mały.

W tym kontekście zmiana dowódcy wydaje się elementem szerszego planu stabilizacji frontu. Ołeksandr Sak to dowódca, który może nieco uporządkować sytuację – o ile dostanie odpowiednie środki i wsparcie. Samo nazwisko nie powstrzyma wroga.

Dymisje lawinowo – wojna nie wybacza błędów

To już druga głośna dymisja w ukraińskiej armii w ciągu ostatnich dni. Kilka dni wcześniej stanowisko stracił również dowódca batalionu 47. Brygady Zmechanizowanej „Magura”, który skomentował swoją decyzję dosadnie: „debilne rozkazy” i brak sensownych efektów. Jego jednostka miała być codziennie wysyłana do ataków na granicy z obwodem kurskim, mimo braku postępów i rosnących strat.

Czy to początek szerszych roszad kadrowych, czy tylko szybkie ruchy taktyczne? Jedno jest pewne – ukraińskie dowództwo coraz mniej toleruje odmowy i szuka lojalnych dowódców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj