BlueWhale trafił do służby w niemieckiej flocie
Uroczystość przekazania dronów podwodnych BlueWhale odbyła się w czwartek w Eckernförde, niemieckiej bazie morskiej nad Bałtykiem. W ceremonii uczestniczyli m.in. sekretarz stanu w niemieckim MON Jens Plötner, wiceadmirał niemieckiej marynarki Jan Christian Kaack, a także przedstawiciele firm TKMS i IAI.
– Szybkie wdrażanie nowych technologii to wspólny cel przemysłu i marynarki, który znacząco wzmacnia zdolności obronne Niemiec – mówił Michael Ozegowski, wiceprezes wykonawczy TKMS ATLAS ELEKTRONIK.
Z kolei Boaz Levy, prezes i dyrektor generalny IAI, podkreślił, że rozwiązania bezzałogowe "zapewniają znaczącą przewagę technologiczną, a jednocześnie zwiększają ochronę życia żołnierzy w działaniach bojowych".
– Przekazanie BlueWhale niemieckiej marynarce potwierdza bliską współpracę z TKMS ATLAS ELEKTRONIK oraz wysoki poziom wzajemnego zaufania między Izraelem a Niemcami – mówił.
"Wysunięte oko i ucho" floty. Jest naszpikowany elektroniką
BlueWhale to duży bezzałogowiec podwodny (AUV). Ma około 10,9 metra długości, waży 5,5 tony i może zanurzać się na głębokość do 300 metrów. Pod wodą rozwija prędkość około 7 węzłów (ok. 13 km/h) i może operować nawet przez kilka tygodni bez potrzeby powrotu do portu.
Wyposażony jest w zaawansowane sonary do wykrywania okrętów podwodnych oraz min morskich. Posiada także wysuwany maszt z systemami łączności i czujnikami, który może wynurzać się nad powierzchnię wody. Jednym z kluczowych elementów jest radar typu LPI (Low Probability of Intercept). To radar o niskiej wykrywalności – emituje sygnał w taki sposób, aby był trudny do namierzenia przez przeciwnika. Dzięki temu BlueWhale może obserwować otoczenie, nie zdradzając swojej pozycji.
System zbiera dane z wielu czujników jednocześnie i przekazuje je do centrów dowodzenia. Działa jak "wysunięte oko i ucho" floty, zwiększając jej świadomość sytuacyjną.
Do jakich działań BlueWhale może być wykorzystywany?
Podstawowym zadaniem BlueWhale jest zwalczanie okrętów podwodnych. Może wykrywać jednostki przeciwnika w trudnych warunkach Morza Bałtyckiego. To szczególnie istotne w kontekście rosnącego napięcia między NATO a Kremlem oraz aktywności rosyjskiej Floty Bałtyckiej.
Bezzałogowiec może także prowadzić misje rozpoznawcze i wywiadowcze – zarówno pod wodą, jak i na powierzchni. Zbiera informacje akustyczne, wykrywa obiekty nawodne i podwodne, a także lokalizuje miny denne. Może działać w rejonach uznawanych za niebezpieczne dla załogowych okrętów.
BlueWhale był testowany na Bałtyku
Pojazd był testowany w 2024 roku na Bałtyku. To akwen płytki, zatłoczony i o złożonych warunkach, a jednocześnie kluczowy dla bezpieczeństwa naszego regionu. BlueWhale może być wykorzystywany do ochrony infrastruktury krytycznej – podmorskich kabli, rurociągów czy portów – przed sabotażem lub działaniami hybrydowymi.
W ewentualnym konflikcie z Rosją taki system pozwala monitorować aktywność podwodną przeciwnika bez narażania załóg. Drony podwodne mogą patrolować duże obszary przez długi czas, dostarczając cennych informacji i wzmacniając obronę państw NATO nad Bałtykiem.