Wojsko zmienia wytyczne. Na wojnę ludzie pójdą z własną bronią, dronem i GPS-em

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 marca 2026, 06:55
Wojsko zmienia wytyczne. Na wojnę ludzie pójdą z własną bronią, dronem i GPS-em
Wojsko zmienia wytyczne. Na wojnę ludzie pójdą z własną bronią, dronem i GPS-em/PAP/EPA
Rezerwista powołany do armii w razie zagrożenia powinien zabrać do jednostki nie tylko podstawowe wyposażenie, ale także, jeśli posiada, własną broń z amunicją, drona czy urządzenie GPS. Takie zalecenia wprowadziły fińskie siły zbrojne po zmianach w zasadach mobilizacji.

Administracja wojskowa rozszerzyła katalog przedmiotów powołanego do armii rezerwisty w związku napaścią Rosji na Ukrainę. Wcześniej lista przynależna do karty mobilizacyjnej obejmowała m.in. odzież, środki higieny czy podstawowy zestaw biwakowy – podało radio Yle.

Wojsko rozszerza listę wyposażenia. Na wojnę pójdą z własną bronią

5,5 mln Finlandia jest jednym z tych krajów świata, w której jest najwięcej zarejestrowanej broni palnej w przeliczeniu na mieszkańca. Średnio prywatną broń posiada co trzeci (powyżej 15. roku życia można ubiegać się o pozwolenie na broń za zgodą opiekuna). Według statystyk policji większość spośród około 1,5 mln licencjonowanych egzemplarzy broni palnej, to broń myśliwska, tj. strzelby i karabiny.

– W magazynach wojskowych jest wystarczająco dużo sztuk broni i amunicji na wypadek wojny, ale jeśli rezerwiści przywiozą ze sobą do jednostek także własną prywatną broń, to wszystkie krajowe zasoby uzbrojenia będą dostępne w razie rzeczywistego zagrożenia – argumentuje sztab. Dowództwo zaznacza przy tym, że przydatność w armii prywatnej broni rezerwistów będzie oceniana po stawieniu się w jednostce, podobnie jeśli o chodzi o zastosowanie prywatnych dronów do potencjalnych zadań wojskowych.

Tak szykują się na wojnę. 280 tys. żołnierzy i milion rezerwistów

Fińska armia opiera się na powszechnym poborze (obowiązkowa służba dla mężczyzn, dobrowolna dla kobiet) oraz szerokiej rezerwie. Na czas wojny wielkość sił zbrojnych określona jest na 280 tys. żołnierzy, których stan uzupełnia się w miarę potrzeby siłami rezerwy liczącej 870 tys. osób. Z początkiem 2026 roku górna granica wieku rezerwistów została podniesiona (z obecnych 50 lat do 65. roku życia). Dzięki tej zmianie po 2030 roku liczebność rezerwy wzrośnie do około miliona osób.

Rosja im zagraża. Nigdy nie wydawali tyle na zbrojenia, co teraz

Finlandia zdaje sobie sprawę z powagi zagrożenia. Od nowego roku rząd przeznaczy 6 miliardów euro na wydatki zbrojeniowe. To kwota 15 razy większa niż przewidywał ubiegłoroczny budżet. Ponadto Finlandia zobowiązała się do dalszego zwiększenia wydatków na obronność do 3,5 proc. PKB w kolejnej dekadzie, tj. do 2035 roku, zgodnie z celem przyjętym przez kraje NATO.

Minister finansów Riikka Purra podkreśliła, że nakłady na zbrojenia rosną do ogromnych rozmiarów, co – jak wyjaśniła – wymusza cięcia budżetowe w wielu obszarach życia społecznego. Redukcje obejmą m.in. sektor innowacji, budownictwo mieszkaniowe oraz politykę klimatyczną. W ramach polityki oszczędności ograniczone zostaną również dotacje i ulgi dla przedsiębiorstw i start-upów, a także wsparcie materialne kierowane do imigrantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj