Europa straciła szansę na negocjacje z Rosją? "Najlepsza okazja przeciekła przez palce"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 12:01
Europa straciła szansę na negocjacje z Rosją? "Najlepsza okazja przeciekła przez palce"
Europa straciła szansę na negocjacje z Rosją? "Najlepsza okazja przeciekła przez palce"/Shutterstock
Z Rosją można było negocjować wcześniej? Na takim stanowisku stoi prezydent Estonii Alar Karis, który przebywa w Helsinkach z dwudniową wizytą. Jego zdaniem w 2022 r. Europa popełniła błąd i pozwoliła, by najlepsza okazja do negocjacji pokojowych z Moskwą przeciekła jej przez palce.

Europa mogła negocjować z Rosją

W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla telewizji Yle, Karis stwierdził, że wiosną 2022 r. gdy siły rosyjskie zostały wyparte z okolic Kijowa niemal pod swoją granicę, Europa miała możliwość przyciągnięcia agresora do stołu negocjacyjnego. Teraz nikt do tego stołu nie podchodzi – przyznał z ubolewaniem.

Estoński prezydent już wcześniej w tym roku w licznych wypowiedziach zwracał uwagę, że kraje europejskie powinny przygotować się do dialogu z Rosją i wyznaczyć specjalnego wysłannika, ponieważ wojna na Ukrainie może zakończyć się dość szybko i nieoczekiwanie.

Spór w Estonii

Stanowiska Karisa doprowadziło w Estonii do sporu z resortem spraw zagranicznych, według którego z Rosją – jako państwem agresorem – nie można prowadzić żadnego dialogu.

- UE włożyła wiele (pieniędzy) w Ukrainę. Nie może być tak, że kiedy nadejdzie czas, przy stole negocjacyjnym zasiądą USA, Rosja i być może państwo trzecie, a Europy w ogóle nie będzie” – powiedział Karis w rozmowie z fińskim nadawcą.

Według Karisa Europa potrzebuje „planu na Rosję”, zarówno na czas negocjacji, jak i na okres powojenny. Trzeba go zacząć opracowywać już teraz, ponieważ procesy w UE są czasochłonne – stwierdził.

"Najważniejsze jest, by Rosja się zmieniła"

Karis, który przebywa w Finlandii do środy, wyraził jednocześnie przekonanie, że relacje z Rosją pozostaną „trudne” przez długi czas, nawet jeśli wojna na Ukrainie skończy się.

– Najważniejsze jest, by Rosja się zmieniła – podkreślił. Przypomniał, że w historii Europy przemiany państwa agresora są znane, a przykładem są nazistowskie Niemcy, które w ciągu dekady od zakończenia II wojny światowej stały się członkiem Wspólnoty Europejskiej oraz NATO.

Z Helsinek Przemysław Molik

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj