Tajna konferencja w sprawie nowej rakiety
Amerykańskie Centrum Zarządzania Cyklem Życia Sił Powietrznych (AFLCMC) zaprosiło przedstawicieli przemysłu zbrojeniowego na tajne spotkanie poświęcone programowi Air Force Long Range Weapon (AFLRW), czyli nowej rodzinie pocisków lotniczych dalekiego zasięgu.
Dwudniowa konferencja odbędzie się 25–26 sierpnia w bazie Eglin na Florydzie. Wszystkie rozmowy będą prowadzone z klauzulą "tajne", a udział wezmą wyłącznie osoby posiadające odpowiednie poświadczenia bezpieczeństwa.
Z opublikowanego ogłoszenia wynika, że Siły Powietrzne USA poszukują zarówno pocisku powietrze–powietrze, jak i jego odpowiednika do zwalczania celów naziemnych. Priorytetem pozostaje jednak wariant przeznaczony do walki z celami powietrznymi.
Amerykanie chcą również, aby nowa broń miała modułową konstrukcję i otwartą architekturę, co ułatwi jej dalszy rozwój oraz integrację z różnymi platformami. Po konferencji koncerny zbrojeniowe mają przedstawić własne propozycje konstrukcji.
Zasięg większy ponad dziesięciokrotnie
Najbardziej zaskakującym elementem programu jest wymagany zasięg. Nowy pocisk ma razić cele oddalone o co najmniej 1850 km.
Dla porównania najnowszy używany obecnie przez amerykańskie lotnictwo pocisk AIM-120D-3 AMRAAM osiąga zasięg około 160 km. Opracowywany wspólnie przez Siły Powietrzne i Marynarkę Wojenną pocisk AIM-260 JATM ma wprawdzie przewyższyć AMRAAM, jednak według dostępnych informacji również nie zbliży się do wymagań programu AFLRW.
Tak duży skok parametrów pokazuje, że Pentagon przygotowuje się do prowadzenia walki na ogromnych odległościach charakterystycznych dla Indo-Pacyfiku. Pociski mają pozwolić na niszczenie samolotów AWACS, maszyn rozpoznawczych oraz tankowców bez konieczności zbliżania się do chronionych przez chińską obronę przeciwlotniczą stref.
Znacznie dalej niż Meteor i rosyjski R-37M
Nowy amerykański pocisk pozostawiłby daleko w tyle wszystkie współczesne rakiety powietrze–powietrze.
Europejski MBDA Meteor, uznawany za jeden z najnowocześniejszych pocisków tej klasy na świecie, osiąga zasięg przekraczający 200 km. Z kolei rosyjski R-37M (AA-13 Axehead), przeznaczony głównie do zwalczania samolotów wsparcia, takich jak AWACS czy tankowce, według rosyjskich danych ma zasięg do 400 km.
Oznacza to, że wymagania programu AFLRW są ponad czterokrotnie wyższe od możliwości rosyjskiego R-37M i niemal dziewięciokrotnie przewyższają parametry Meteora.
Tak ogromny zasięg będzie jednak wymagał nie tylko nowej konstrukcji pocisku, lecz także rozbudowanej sieci sensorów. Aby skutecznie naprowadzić rakietę na cel oddalony o blisko 2 tys. km, Amerykanie będą musieli wykorzystać dane z satelitów, samolotów, okrętów oraz innych platform tworzących wspólną sieć wymiany informacji. To właśnie taki model prowadzenia walki Pentagon uznaje za kluczowy w ewentualnym starciu z Chinami.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
