Do awarii doszło 24 lipca podczas rutynowej misji amerykańskiej marynarki na Pacyfiku. Przez cztery dni nie udało się przywrócić normalnego zasilania "Benfolda". Przestały działać podstawowe instalacje, z których korzystała licząca około 300 osób załoga.
US Navy nie ujawniła dokładnego miejsca zdarzenia. Według mediów "Benfold" znajdował się wówczas na Morzu Południowochińskim, gdzie unieruchomiony niszczyciel osłaniały znajdujące się w pobliżu amerykańskie okręty i samoloty.
Wsparcia marynarzom udzieliła również grupa uderzeniowa lotniskowca USS "George Washington". Posiłki dostarczał m.in. krążownik rakietowy USS "Robert Smalls". W wyniku awarii nikt na "Benfoldzie" nie ucierpiał.
Niszczyciel trzeba było odholować na Filipiny
Problemy okazały się na tyle poważne, że niszczyciel nie mógł samodzielnie dotrzeć do portu. 28 lipca wynajęte holowniki odholowały go do zatoki Subic na Filipinach. Na miejscu czekali już technicy US Navy.
Dzień później marynarzom zapewniono wyżywienie i zakwaterowanie na lądzie. Zasilanie przywrócono 30 lipca. Naprawy zakończono przed 7 sierpnia, a następnego dnia "Benfold" ponownie wyszedł w morze. Według US Navy jego napęd, systemy bojowe oraz instalacje pokładowe działały już wówczas prawidłowo. Przyczyny awarii są badane.
USS "Benfold" wszedł do służby w 1996 r. Okręty typu Arleigh Burke stanowią trzon nawodnych sił bojowych USA.
To kolejny problem amerykańskiej floty
W ostatnich miesiącach kłopoty nie ominęły także lotniskowców. 12 marca na USS "Gerald R. Ford" wybuchł pożar, gdy uczestniczył w działaniach związanych z wojną z Iranem. Po zakończeniu trwającej 326 dni misji "Ford" wrócił do USA. Od 7 lipca znajduje się w Norfolk Naval Shipyard w Portsmouth w Wirginii, gdzie przechodzi zaplanowany przegląd i naprawy.
Trwa natomiast wyjątkowo długa misja USS "Abraham Lincoln". Okręt ustanowił rekord długości nieprzerwanego pobytu na morzu wśród amerykańskich lotniskowców, co mocno odbiło się na morale marynarzy. Ich rodziny alarmowały również o pogarszającym się stanie psychicznym bliskich. Według amerykańskich mediów co najmniej dwóch członków załogi próbowało skoczyć za burtę. USS "George Washington" ma zastąpić "Lincolna" na Bliskim Wschodzie, a ten wrócić do Stanów Zjednoczonych.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
