„Serbia nigdy nie wejdzie do NATO ani żadnej innej struktury militarnej. Będzie samodzielnym, niepodległym, wolnym państwem, które jest wierne polityce neutralności wojskowej” – oznajmił Vuczić.

Według niego neutralność militarna stanowi jedyną możliwość zachowania niepodległości przez Serbię.

Wyraził przy tym nadzieję, że Serbia będzie mogła ponownie uczestniczyć wraz z Rosją i Białorusią w manewrach wojskowych Słowiańskie Braterstwo, gdy pozwolą na to warunki polityczne.

Dodał, że Serbia wycofała się z tych i wszystkich innych manewrów na pół roku – także tych z NATO, które miały się odbyć w Serbii - bo w pewnym momencie presja ze strony UE „była tak duża, że aby zachować neutralność militarną, byliśmy zmuszeni podjąć taką decyzję”.

Vuczić oświadczył również, że Serbia nie zmieni swojej opinii o agresji NATO w 1999 r. mimo pomocy, której chcą udzielić USA, by odbudować budynki w Belgradzie uszkodzone podczas bombardowań.

Reklama

Podkreślił, że Serbia zamierza zachować przyjacielskie stosunki z „narodem i państwem białoruskim” niezależnie od okoliczności. Dodał, że jego kraj będzie się koncentrować na „ważnych kwestiach”, aby nie zaszkodzić dwustronnej przyjaźni.

Zapewnił, że Serbia nigdy nie wprowadzi sankcji przeciw Rosji, nawet gdyby wywierano na nią presję.

Oświadczył, że Serbia wspólnie z Rosją zawsze będzie walczyć o prawdę historyczną i zwalczać fałszowanie historii II wojny światowej. „To zwycięstwo jest dla nas wielkim zwycięstwem, tak samo jak dla narodu Rosji. Uważam, że to zwycięstwo nad faszyzmem i nasza walka z nim nie powinny być nigdy zapomniane. Będziemy z tego dumni i będziemy zdecydowanie występować przeciw fałszowaniu i pisaniu historii na nowo” - powiedział Vuczić.

Dodał, że w tym roku będą kontynuowane uroczystości poświęcone wspólnej walce Armii Czerwonej i oddziałów partyzanckich w wyzwalaniu Jugosławii mimo pandemii koronawirusa.