Husarski: Zjednoczenie obu Korei nie jest możliwe [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 lipca 2021, 13:07
Korea
<p>Flagi Korei Południowej i Północnej</p>/Shutterstock
Modna jest narracja o stworzeniu czegoś na kształt koreańskiej Unii Europejskiej – byłyby to osobne systemy z częściowo wspólnymi władzami, gospodarką i wojskiem

Z Romanem Husarskim rozmawia Zbigniew Rokita

Roman Husarski analityk Instytutu Boyma i autor bloga Wloczykij.org. Na Uniwersytecie Jagiellońskim przygotowuje doktorat poświęcony kinematografii Korei Północnej

Czy Koreańczycy z południa i północy to jeden podzielony naród?

Mentalnie z pewnością są podzieleni. Północ dla znacznej części mieszkańców Korei Południowej jest punktem odniesienia, a temat zjednoczenia półwyspu – jednym z głównych tematów politycznych i osią sporu między lewicą a prawicą.

Jedni chcą zjednoczenia, a drudzy go nie chcą? To po co oba kraje przed kilkoma dniami ponownie, po roku przerwy, uruchomiły komunikacyjną gorącą linię?

Jedni chcą zjednoczenia szczerze, drudzy tylko to deklarują – bo w Korei Południowej nie wypada publicznie powiedzieć, że jest się za utrzymaniem dwóch oddzielnych państw. W Seulu dominuje narracja, zgodnie z którą Koreańczycy zostali po II wojnie światowej podzieleni przez mocarstwa wbrew swojej woli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj