Powodami tej sytuacji są problemy techniczne z silnikami samolotów używanych do lotów szkoleniowych, niewystarczająca liczba instruktorów, bo wykwalifikowani piloci, którzy mogliby pełnić te role, odchodzą do lepiej płatnych miejsc pracy w sektorze prywatnym, oraz zobowiązania do szkolenia zagranicznych kadetów, np. zawarte z Katarem i Arabią Saudyjską w ramach umowy o sprzedaży im myśliwców Typhoon, wskutek czego brytyjscy kadeci dłużej czekają na loty szkoleniowe.

W efekcie kadeci w akademiach RAF spędzają miesiące, a czasem nawet lata, siedząc przy biurkach, czekając na szkolenie, zamiast w samolotach bojowych. Według cytowanych przez Sky News źródeł wojskowych, opóźnienia te mogą spowodować, że w przyszłości nie będzie wystarczającej liczby załóg do obsługi frontowych eskadr myśliwców Typhoon i F-35 i to w czasie, gdy wzrasta zagrożenie ze strony Rosji i Chin.

Reklama

Problem dotyczy również pilotów przeznaczonych do szkolenia na innych samolotach, takich jak wojskowe samoloty transportowe i śmigłowce. Według jednej z wewnętrznych notatek przywołanych przez Sky News, zaległości są tak poważne, że RAF rozważa nawet poproszenie 30 rekrutów o dobrowolne odejście z wojska.

Jak zauważa Sky News, wyciekłe dokumenty dają wgląd w skalę problemu. Około 347 kursantów - ponad połowa z 596 osób w całym systemie szkolenia lotniczego, wliczając w to lotników armii i marynarki wojennej - czeka na swoją turę na szkoleniu lub jest na kursie "odświeżającym". Kursanci muszą odświeżyć swoje umiejętności, gdy opóźnienie w przejściu do kolejnego etapu szkolenia jest tak duże, że nie są już na bieżąco z tym, co już umieją.

Czas oczekiwania na kursy latania różni się w zależności od typu samolotu. Według tych dokumentów, około 80 osób personelu będzie musiało czekać trzy i pół roku na zdobycie szkolenia wielosilnikowego, które jest potrzebne do obsługi samolotów transportowych, takich jak A400m i C-17 oraz samolotów szpiegowskich, takich jak Rivet Joint i "łowca okrętów podwodnych" Boeing P-8 Poseidon. Z kolei od dwóch do trzech lat czeka się na naukę latania śmigłowcem Chinook.

W jednym z dokumentów wskazano, że te opóźnienia oznaczają również, iż średni wiek nowo wykwalifikowanego pilota w całym RAF wzrósł do 29 lat, podczas gdy w przeszłości było to niespełna 25 lat, a to może mieć znaczące implikacje dla przyszłego rozwoju zawodowego, awansów i okresu pozostawania w służbie.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)