Gen. Skrzypczak: Rosyjscy żołnierze z pseudo-mobilizacji będą raczej mięsem armatnim

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 października 2022, 09:29
Rosyjscy żołnierze
<p>Rosyjscy żołnierze</p>/Shutterstock
Pseudo-mobilizacja rezerwistów, którzy nie byli szkoleni od 20 lat sprawi, że będą oni raczej mięsem armatnim, które ma zatykać dziury we froncie rosyjskim skutecznie wyłamywane przez wojska ukraińskie; pododdziały bez zgrania bojowego są nic nie warte - ocenił gen. broni rez. Waldemar Skrzypczak.

Ogłoszona 21 września przez Władimira Putina mobilizacja w związku z wojną z Ukrainą wywołała, według agencji Reuters, powszechne niezadowolenie wśród urzędników i obywateli z uwagi na sposób jej prowadzenia. Pojawiły się skargi, że wezwania do wojska wysyłano mężczyznom, którzy w oczywisty sposób nie nadają się do służby. Agencja informuje, że tysiące mężczyzn podlegających służbie wojskowej uciekło z Rosji.

Gen. Skrzypczak ocenił, że "pseudo-mobilizacja" rezerwistów, którzy "nie byli szkoleni od 20 lat" sprawi, że "będzie to raczej mięso armatnie, które ma zatykać dziury we froncie rosyjskim skutecznie wyłamywane przez wojska Ukraińskie".

"Żeby jednostki z mobilizacji były gotowe do działania, muszą przejść szkolenie i tak zwane zgranie bojowe. O ile te pododdziały nie będą zgrane bojowo, to nie przedstawią żadnej wartości. Będą takim korkiem do butelki, który i tak będzie można z powodzeniem rozsadzać, ponieważ siły, które mają Ukraińcy, będą dużo większe niż te siły, które Rosjanie wyślą na front" - powiedział PAP były dowódca sił lądowych.

Dodał, że Rosjanie ściągają "z głębokich rezerw" centralnego i wschodniego okręgu wojskowego sprzęt bojowy, który "prawdopodobnie będą chcieli obsadzić żołnierzami z mobilizacji". "Jak widać powodzenie operacji ukraińskiej, Rosjanie nie mają szans żeby w najbliższych tygodniach móc zatrzymać kontrofensywę na kierunku północnym i przyczółku chersońskim" - dodał.

"Rosjanie chcą dotrwać do zimy. Wierzą w to, że zima zatrzyma ofensywę ukraińską, co pozwoli Rosjanom ściągnąć i przygotować większe siły na linie frontu, żeby móc skutecznie bronić zdobytych terytoriów" - powiedział gen. Skrzypczak. (PAP)

Autor: Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj