Azerbejdżan wznowił wczoraj wojnę z Ormianami, której poprzednia odsłona zakończyła się w 2020 r. odbiciem przez Baku większości straconych w latach 90. terytoriów. Armenia obawia się, że przy bierności rosyjskich sił pokojowych konflikt może zakończyć się likwidacją nieuznawanego Górskiego Karabachu, zwanego też Arcachem, oraz wypędzeniem 120 tys. mieszkających tam Ormian.
Baku poinformowało wczoraj o „kontynuacji lokalnych działań antyterrorystycznych w regionie karabaskim Azerbejdżanu”. „W ramach działań z wykorzystaniem broni precyzyjnej niszczone są wyłącznie legalne cele i infrastruktura wojskowa” – podało ministerstwo obrony, zapewniając, że ludność cywilna nie musi się obawiać.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
