Rosjanie wdarli się na tyły. Ewakuacja ruszyła, a cywile rzucili się do ucieczki

rosja, wojsko, żołnierz
Rosjanie wdarli się na tyły. Ewakuacja ruszyła, a cywile rzucili się do ucieczki/Shutterstock
Rosjanie nie zwalniają tempa i zaczęli wdzierać się na terytorium Ukrainy w miejscu, które od trzech lat nie było dotknięte walkami. Stosując zaskakującą taktykę, udaje im się przedzierać na tyły ukraińskich wojsk, a choć obrońcy zapewniają, że wszystko jest pod kontrolą, to chyba jednak niekoniecznie to prawda. Nie bez powodu ogłoszono ewakuację aż 8 miejscowości po ukraińskiej stronie granicy.

Do historii przeszły już alarmujące doniesienia o ewakuowaniu rosyjskich wsi i widok autokarów, wypełnionych Rosjanami, którzy uciekali przed nadciągającą ukraińską armią. Teraz wszystko wskazuje na to, że karta się odwróciła.

Front się ugina. Rosjanie na tyłach

A tak niepokojące wieści docierają już nie tylko z rosyjskiego obwodu kurskiego, ale z terenu Ukrainy, a dokładniej z obwodu sumskiego. Teren ten, przez który w 2022 roku przetoczyła się lawina rosyjskich wojsk, szybko został z ich rąk odbity, a w sierpniu 2024 r. to Ukraińcy przeszli do natarcia. Zajęli część rosyjskiego obwodu kurskiego, z którego teraz muszą się wycofywać, a ich tropem podąża rosyjska armia. Sytuacja jest najwyraźniej bardzo poważna, bowiem w czwartek, 13 marca, Rada Obrony Obwodu Sumskiego ogłosiła obowiązkową ewakuację.

- W związku z pogorszeniem się sytuacji operacyjnej w regionie, ciągłymi zniszczeniami spowodowanymi przez ogień ze strony Federacji Rosyjskiej oraz w celu ochrony życia ludności cywilnej regionu, dziś na posiedzeniu Rady Obrony Regionalnej, na wniosek kierownictwa wojskowego, podjęto decyzję o przeprowadzeniu obowiązkowej ewakuacji ludności z 8 miejscowości gmin terytorialnych Junakowskiej i Miropolskiej rejonu sumskiego – powiedział w specjalnym nagraniu Władimir Artiuch, szef obwodowej administracji wojskowej.

Chociaż ukraińskie dowództwo oficjalnie zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, a wojsko nie ma zamiaru ani wycofywać się z resztek obwodu kurskiego, ani też dopuścić, by Rosjanie wkroczyli do obwodu sumskiego, doniesienia z terenu wydają się przeczyć temu optymizmowi.

Rosjanie przedarli się przez granicę w nowym miejscu

Jak poinformował media Andrij Demczenko, rzecznik prasowy Państwowej Straży Granicznej Ukrainy, wojska rosyjskie już pojawiły się w obwodzie sumskim. Rosjanie zastosowali taktykę, która choć wydawać może się dziwna, okazuje się skuteczna.

- Rosjanie nie używają pojazdów opancerzonych ani samochodów do natarcia, gdyż nie pozwala na to ukształtowanie terenu; starają się gromadzić siły, przemieszczając się pieszo, w małych grupach szturmowych liczących od dwóch do pięciu żołnierzy – powiedział rzecznik.

Gdy zaś tak nielicznym grupom uda się przedrzeć przez ukraińskie linie, gromadzą się w większe oddziały i posuwają na południe, w kierunku wsi Novenke i Żurawka. Dopytywany o aktywność Rosjan szef administracji obwodu sumskiego musiał przyznać, że nie dziele się dobrze.

- Jeśli chodzi o dywersyjne grupy wroga, które wkraczają niemal na całą długość linii konfliktu, zaczynając od rejonu szostkańskiego, a kończąc na osiedlach rejonu achtyrskiego. To znaczy, że działania w nich się nasiliły – powiedział Władimir Artiuch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosjanie wdarli się na tyły. Ewakuacja ruszyła, a cywile rzucili się do ucieczki »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj