Bez happy endu! Oto przyszłość Ukrainy według bankierów z Wall Street.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2025, 06:50
Największy bank USA przewiduje cztery możliwe zakończenia wojny na Ukrainie. Żaden z nich nie wróży dobrze Kijowowi. W najlepszym przypadku kraj zamieni się w „twierdzę”, w najgorszym całkowicie upadnie pod wpływem Rosji.

Zachodni optymizm?

Amerykański gigant finansowy JPMorgan Chase przygotował dla swoich klientów niecodzienny raport. Zamiast typowych prognoz giełdowych, tym razem bank skupił się na możliwych zakończeniach wojny w Ukrainie. Dokument zawiera cztery scenariusze, z których każdy zakłada poważne straty po stronie Kijowa. Co ciekawe, raport nie uwzględnia żadnej opcji, w której Ukraina odzyskuje utracone terytoria.

„Scenariusz południowokoreański”

To według JPMorgan najbardziej optymistyczny, ale mało prawdopodobny scenariusz (15% szans). Ukraina zachowuje 80% swojego terytorium, nie wchodzi do NATO, ale na jej terenie pojawiają się wojska zachodnie. Kijów próbuje budować „nowoczesną demokrację” dzięki przejętym rosyjskim aktywom. Sytuacja przypomina podział Korei – stabilizacja kosztem suwerenności.

„Nie za dobrze” - czyli wariant gruziński

Z 50% prawdopodobieństwem to właśnie ten scenariusz ma się ziścić. Według niego Ukraina przekształci się w coś na kształt współczesnej Gruzji, z ograniczoną pomocą Zachodu, narastającym kryzysem wewnętrznym i powolnym powrotem do rosyjskiej strefy wpływów. Eurointegracja zostaje zamrożona, a Kijów traci wpływ na kierunek własnego rozwoju.

Wariant „izraelski”

Wariant o 20% prawdopodobieństwie to zdaniem JP Morgan model izraelski. Ukraina nie otrzymuje bezpośredniego wsparcia wojsk Zachodu, ale zostaje zalana nowoczesnym uzbrojeniem, a cały kraj pokrywają bunkry i fortyfikacje. Państwo zmienia się w oblężoną twierdzę, która sama musi radzić sobie z zagrożeniami. W tle, negocjacje z Rosją o zniesienie sankcji w zamian za rozejm.

„Białoruski” wariant, czarny sen Zachodu

Najczarniejszy scenariusz (15%) zakłada całkowitą kapitulację Kijowa. USA i UE porzucają Ukrainę, a Rosja przejmuje kontrolę nad resztkami państwa. To geopolityczne trzęsienie ziemi, które podważa cały porządek światowy po II wojnie światowej. W tym układzie Ukraina staje się wasalem Kremla, a Zachód traci twarz.

Bez happy endu? JPMorgan nie wierzy w odzyskanie terytoriów

Najbardziej niepokojące w prognozach JPMorgan jest to, że żaden scenariusz nie zakłada zwycięstwa Ukrainy ani odzyskania Donbasu czy Krymu. Ukraina jawi się raczej jako pasywny obiekt wielkiej gry – podzielony, zależny lub zepchnięty na margines globalnej polityki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj