Wielki sojusznik Rosji idzie na wojnę. Sprawdza się najgorszy scenariusz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 czerwca 2025, 10:10
Wielki sojusznik Rosji idzie na wojnę. Sprawdza się najgorszy scenariusz
Wielki sojusznik Rosji idzie na wojnę. Sprawdza się najgorszy scenariusz/East News
Północnokoreańskie media informują, że Kim Dzong Un zadeklarował pełne wsparcie dla Rosji w wojnie z Ukrainą. Reżim w Pjongjangu potwierdza gotowość do przestrzegania traktatu obronnego z Moskwą i zapowiada zacieśnienie strategicznej współpracy militarnej z Kremlem. Oznacza to realizację czarnego scenariusza dla Ukrainy.

Kim Dzong Un złożył jednoznaczną deklarację podczas spotkania z sekretarzem rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Siergiejem Szojgu, który przebywał z wizytą w Pjongjangu na osobiste polecenie Władimira Putina. Jak podała północnokoreańska agencja KCNA, przywódca Korei Północnej zapewnił o "bezwarunkowym" wsparciu dla Rosji w jej działaniach wojennych przeciwko Ukrainie.

Bezwarunkowe wsparcie dla Rosji. Wielki sojusznik Putina idzie na wojnę

Deklaracja Kima wpisuje się w ramy traktatu o wzajemnej obronie, który został podpisany 19 czerwca ubiegłego roku przez przywódców Korei Północnej i Rosji. Dokument przewiduje możliwość udzielenia bezpośredniego wsparcia wojskowego w przypadku zagrożenia jednej ze stron.

Korea Północna już wiosną potwierdziła, że wysłała do Rosji żołnierzy wspierających działania wojenne w regionie kurskim. Mowa o 11 tysiącach wojskowych, którzy – według strony rosyjskiej – brali udział w "ochronie i odbudowie" tego obszaru. Kim i Szojgu mieli również omawiać kwestie związane z upamiętnieniem "wyczynów północnokoreańskich żołnierzy", jak podaje agencja Yonhap, powołując się na rosyjskie źródła.

Sojusznik Rosji włączył się do wojny. Czarny scenariusz dla Ukrainy i Zachodu

Pomimo obowiązujących sankcji ONZ, Korea Północna od miesięcy dostarcza Rosji amunicję, rakiety artyleryjskie i inne uzbrojenie. W zamian – jak oceniają zachodni analitycy – otrzymuje dostęp do zaawansowanych rosyjskich technologii, które mogą wspomóc rozwój północnokoreańskiego programu rakietowego i nuklearnego.

Dla Ukrainy to alarmujący zwrot. Otwarte zaangażowanie militarne Pjongjangu po stronie Rosji stanowi kolejny cios w wysiłki obronne Kijowa i może oznaczać przedłużenie konfliktu. Oficjalne związanie się Korei Północnej z Moskwą to także czytelny sygnał dla Zachodu, że Kreml nie jest osamotniony i dysponuje wsparciem sojuszników gotowych działać wbrew międzynarodowym sankcjom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj