Bliskowschodnia beczka prochu. Czy rząd Netanjahu podpali lont?

Izrael, Jerozolima, policja
Izrael szykuje się do zbrojnej odpowiedzi na sobotni atak Iranu/shutterstock
Władze w Jerozolimie twierdzą, że Iran doczeka się zemsty za atak wyprowadzony z jego terytorium. Pole do działania jest spore

Amerykanie pochwalili się, że udało im się powstrzymać Jerozolimę przed natychmiastowym odwetem za atak wymierzony w terytorium Izraela. Ten był z kolei odpowiedzią Teheranu na ostrzał irańskiej placówki dyplomatycznej w Damaszku. To nie oznacza, że sprawa rozejdzie się po kościach. Beni Ganc, stojący w opozycji do premiera Binjamina Netanjahu członek rządu jedności narodowej, stwierdził, że „sprawa nie jest zakończona”. Niektórzy przedstawiciele wojennej administracji sugerują, że Tel Awiw rozważa bardziej długofalową strategię zwalczania zagrożeń ze strony Iranu. Ganc wskazywał np., że Izrael podejmie próbę zbudowania regionalnej koalicji przeciwko ajatollahom. 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj