„FT”: Chiny wchodzą w najbardziej śmiertelną fazę pandemii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2022, 13:19
Chiny
<p>Chiny. Restauracja w Pekinie</p>/PAP/EPA
Władze Chin ograniczyły badania mieszkańców na koronawirusa, a zgłaszane bilanse zakażeń są obecnie niższe niż w rzeczywistości – podał w piątek dziennik „Financial Times”, oceniając, że najludniejszy kraj wchodzi w najbardziej śmiertelny etap pandemii.

Chiny przy pomocy surowych restrykcji, lockdownów i obowiązków kwarantanny zapobiegały dotąd dużym falom infekcji, jakie wielokrotnie przetaczały się przez USA, Europę, Japonię czy Koreę Południową. Według oficjalnych danych w ciągu trzech lat pandemii w Chinach kontynentalnych na Covid-19 zmarło ok. 5,2 tys. osób.

Państwowa komisja zdrowia zgłosiła w piątek około 16,6 tys. nowych lokalnych zakażeń, o ponad połowę mniej niż wynosił rekordowy bilans ponad 40 tys., odnotowany w listopadzie. Z ogniskami wariantu Omikron borykały się wówczas wszystkie regiony Chin kontynentalnych.

Odwrót oz polityki "zero covid"

Nagły zwrot od polityki „zero covid” oznacza, że „wirus na pewno się rozprzestrzeni”, choć nie oddają tego obecne statystyki – ocenia „FT”.

Do niedawna w wielu miejscach kraju prowadzono obowiązkowe, masowe badania wszystkich mieszkańców, a ujemne wyniki były potrzebne, by wejść do wielu rodzajów miejsc publicznych lub podróżować po kraju. W tym tygodniu władze nagle złagodziły jednak te restrykcje i zrezygnowały z masowych testów.

Według „FT” modele matematyczne sugerowały, że obserwowany w listopadzie wzrost będzie kontynuowany. Najnowsze dane oficjalne ukazują natomiast spadek liczby wykrywanych infekcji po złagodzeniu obostrzeń i wymogu testów.

Liczba zachorowań i zgonów

„Nie mamy pojęcia, czy dane o liczbie przypadków będą znów rzeczywiste, i czy nagły spadek liczby przypadków odzwierciedla zmniejszenie liczby testów (…) czy polityczne zarządzanie danymi” – ocenił cytowany przez „FT” analityk Rodney Jones z firmy doradczej Wigram Capital Advisors.

Eksperci i analitycy oceniali wcześniej, że w pierwszej dużej fali pandemii w Chinach zakażone mogą zostać setki milionów ludzi, a całkowite rozluźnienie restrykcji bez podniesienia odsetka szczepień wśród osób starszych mogłoby doprowadzić do nawet ponad miliona zgonów.

Chińskie władze, które dotąd zwalczały Covid-19 jak groźną chorobę porównywalną z dżumą czy cholerą, teraz uspokajają mieszkańców i podkreślają, że Omikron - choć bardziej zaraźliwy – o wiele rzadziej wywołuje poważne objawy.

Władze miasta Kanton na południu Chin, jednego z epicentrów listopadowej fali pandemii, ogłosiły w ubiegłym tygodniu, że wśród ponad 162 tys. wykrytych tam infekcji około 90 proc. zaliczono do przypadków bezobjawowych, tylko cztery określono jako poważne lub krytyczne, i nie odnotowano ani jednego zgonu.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj