Przywódca Chin Xi Jinping rozpoczął w niedzielę od Francji swoją pierwszą od 2019 roku podróż po Europie, w trakcie której odwiedzi jeszcze Serbię i Węgry. Na poniedziałek zaplanowane są rozmowy Macrona z Xi w Pałacu Elizejskim.

Osobisty charakter stosunków francusko-chińskich

„Nadawanie osobistego charakteru stosunkom francusko-chińskim w celu realizacji własnych planów dyplomatycznych jest oszukiwaniem samego siebie” – powiedział Cabestan w rozmowie z portalem France24. „Chińscy przywódcy są bardzo dobrzy w udawaniu emocji, aby zdominować negocjacje” – ocenia.

Reklama

We wtorek Macron zaprasza Xi do Oksytanii w południowo-zachodniej Francji, a dokładnie do departamentu Pireneje Wysokie. Miejsce to jest ważne dla szefa państwa francuskiego z przyczyn osobistych: w Bagneres-de-Bigorre mieszkała jego babcia, którą często odwiedzał jako dziecko.

„Podczas swojej wizyty w Chinach w 2023 roku francuski prezydent został zaproszony na ceremonię parzenia herbaty w pałacu gubernatora prowincji Guangdong w Kantonie, gdzie mieszkał ojciec Xi Jinpinga” – przypomina France24. Wizyta w Oksytanii ma być rewanżem Macrona za zeszłoroczny gest Xi.

Wizyta Xi Jinpinga we Francji

Cabestan zaznacza, że osobistych akcentów w relacjach francusko-chińskich było w przeszłości więcej, m.in. za prezydentury Jacquesa Chiraca (1995-2007) i przywództwa Jianga Zemina w ChRL (1993-2003).

Xi odwiedza Francję w 60-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Paryżem a Pekinem – przypomina Emmanuel Lincot, ekspert ds. Chin i profesor w Institut Catholique de Paris. Fakt, że Francja jako pierwsza nawiązała równe relacje z Chinami, wysyłając tam swojego ambasadora, jest bardzo dobrze pamiętany w Państwie Środka – dodaje Lincot.

W Chinach francuska polityka zagraniczna jest odbierana jako bardziej niezależna od USA niż w przypadku innych krajów europejskich. „Wizerunek ten wynika w szczególności z antyamerykańskiego stanowiska przyjętego przez Charles'a de Gaulle’a w latach 60., które przez długi czas było podtrzymywane przez część francuskiej klasy politycznej” – dodaje Lincot.

Macron chce rozmawiać z każdym

„Prezydent Francji stara się podkreślić, że może rozmawiać z każdym” – uważa ekspert. Macron chce utrwalić gaullistowską tradycję posiadania odrębnego głosu na arenie międzynarodowej. „Pod względem gospodarczym tego rodzaju bardziej osobiste relacje mogą mieć pozytywne skutki dla Francji” – zauważa analityk.

Również Pekin może dużo zyskać na prezentowaniu bliskości z francuskim prezydentem. Będzie to „cenny sygnał” dla krajowej i międzynarodowej opinii publicznej w kontekście napięć z Waszyngtonem, a także próba uniknięcia konfrontacji z całą UE – pisze France24.

„Jedyną rzeczą, której obawiają się Chiny, są sankcje nałożone przez całą Unię Europejską” – twierdzi Jean-Vincent Brisset z francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Strategicznych (IRIS). „Dlatego Pekin stara się nadać priorytet stosunkom dwustronnym tak bardzo, jak to możliwe” – dodaje analityk.

Jak przypomina France24, jednym z głównych punktów agendy dyplomatycznej Macrona jest skłonienie Chin do wywarcia presji na Rosję w sprawie wojny przeciwko Ukrainie. Jednak już wkrótce po swojej europejskiej wizycie Xi ma gościć w Pekinie przywódcę Rosji Władimira Putina – zaznacza portal. (PAP)