Baseny z morską wodą, lądowiska dla helikopterów i lodowisko. Tak wyglądają dacze Putina na Krymie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 lutego 2021, 16:56
Rosja Putin
<p>Władimir Putin</p>/ShutterStock
Rezydencja Putina na Krymie znajduje się za dwoma ogrodzeniami, jedno z nich ma sześć metrów wysokości. Płot, na którym zainstalowano wiele kamer monitoringu, zbudowano po aneksji półwyspu. Zagłuszana jest tam łączność mobilna, a wstęp w okoliczne góry jest zakazany - pisze portal Krym Realii, który jest projektem Radia Swoboda.

Luksus i bezpieczeństwo na najwyższym poziomie

Baseny z morską wodą, lądowiska dla helikopterów i lodowisko - luksus i bezpieczeństwo na najwyższym poziomie - tak opisuje dwie krymskie dacze prezydenta Rosji Władimira Putina portal Krym Realii. Wokół rezydencji wprowadzono ochronną strefę i zakaz lotów.

Według relacji dziennikarzy, którzy powołują się na dane rosyjskiego portalu Projekt, rezydencja Putina na Krymie znajduje się za dwoma ogrodzeniami, jedno z nich ma sześć metrów wysokości. Według mediów płot, na którym zainstalowano wiele kamer monitoringu, zbudowano po aneksji półwyspu. Jak dodano, zagłuszana jest tam łączność mobilna, a wstęp w okoliczne góry jest zakazany.

Projekt pisał w 2019 roku, że na terenie rezydencji budowane jest lodowisko, a na miejscu kortów tenisowych zbudowano halę do judo. Odnowiono też spa.

Dziennikarze tłumaczą, że nad morzem znajdują się cztery dacze, do których od czasów ZSRR przyjeżdżali przedstawiciele władz. Wypoczywał tu np. I sekretarz KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Nikita Chruszczow, a później prezydenci Ukrainy Łeonid Kuczma, Wiktor Juszczenko, Wiktor Janukowycz.

Sąsiad Miedwiediew

Sąsiadem Putina na Krymie jest były premier i prezydent Dmitrij Miedwiediew, który, jak twierdzą media, zajmuje dwie dacze i inwestuje "dziesiątki milionów rubli" w ich remont. Z drugiej strony dacze Putina sąsiadują z nieruchomością zajmowaną przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa, w której wypoczywa jej szef Aleksandr Bortnikow. Przed aneksją był to kurort ukraińskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego - dodają reporterzy.

Dacze mieszczą się w pobliżu miejscowości Oliwa. Jej mieszkańcy twierdzą, że mogą korzystać z lokalnej plaży i kąpać się w morzu tylko jeśli w rezydencji nie ma gości.

W styczniu założona przez rosyjskiego opozycjonistę Fundacja Walki z Korupcją opublikowała film "Pałac dla Putina. Historia największej łapówki". W materiale pokazano luksusowy obiekt na południu Rosji, pod Gelendżykiem nad Morzem Czarnym. Nawalny zapewnił, że gigantyczny i luksusowo wyposażony pałac powstał na potrzeby rosyjskiego prezydenta, którego opozycjonista nazywa "najbogatszym człowiekiem świata". Nawalny utrzymuje też, że budowę pałacu sfinansowały rosyjskie firmy państwowe i prywatne kierowane przez przyjaciół i znajomych Putina.

Kreml, a także osobiście sam Putin, zaprzeczył tym doniesieniom. 10 dni po publikacji FBK biznesmen i miliarder Arkadij Rotenberg powiedział, że pałac jest jego własnością. Rotenberg jest uważany za bliskiego przyjaciela Putina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj