Protesty w 15 regionach Rosji. Żądania? Przede wszystkim wycofanie rezerwistów z frontu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 listopada 2022, 08:19
Rosja pociąg
<p>Protesty w 15 regionach Rosji. Żądania? Przede wszystkim wycofanie rezerwistów z frontu</p>/Shutterstock
W 15 regionach Federacji Rosyjskiej doszło od początku października do protestów krewnych zmobilizowanych na wojnę z Ukrainą; rodziny żądają przede wszystkim wycofania rezerwistów z pierwszej linii frontu - podał w poniedziałek niezależny portal Wiorstka.

Jako protesty rosyjski portal określa różnego rodzaju wystąpienia do władz regionalnych i centralnych z żądaniami wycofania zmobilizowanych z pierwszej linii frontu i zapewnienia im zaopatrzenia. Do takich wystąpień doszło np. w obwodach kurskim i woroneskim, graniczących z Ukrainą.

Ponadto krewni zmobilizowanych zaczęli się organizować w kilku regionach centralnej Rosji (obwody: tulski, moskiewski, lipiecki, riazański, włodzimierski), a także odleglejszych częściach FR, jak Tatarstan i obwód tomski na Syberii.

Aktywne są przede wszystkim rodziny tych rosyjskich rezerwistów, którzy trafili na front pod miejscowością Swatowe w ukraińskim obwodzie ługańskim. Matki i żony zmobilizowanych z obwodu tulskiego twierdzą, że ich bliskim grożono rozstrzelaniem i sądem za dezercję za opuszczenie pierwszej linii frontu. Kobiety zwróciły się z apelem do Władimira Putina i ministra obrony Siergieja Szojgu o wycofanie zmobilizowanych z pierwszej linii frontu.

O podobnych groźbach wobec rezerwistów poinformowały ich matki z obwodu moskiewskiego. Domagają się one, by zmobilizowani zostali wycofani z frontu do obwodu biełgorodzkiego na dalsze szkolenie i aby otrzymali należyte wyposażenie.

Większość wystąpień, które opisuje Wiorstka, dotyczy właśnie sytuacji samych zmobilizowanych - rzucenia ich do ciężkich walk, przy braku uzbrojenia, wyposażenia i złego dowodzenia. Krewni zwracają się do najwyższych instancji, w tym na Kreml z nadzieją na poprawę sytuacji. Tylko w apelu 12 mieszkanek obwodu wołogodzkiego pojawia się wyraźne żądanie, by ich najbliższych "zabrano z powrotem do domów".

Władze kilku regionów obiecywały rodzinom, że zmobilizowani zostaną wywiezieni na zaplecze frontu albo do Rosji. Dziennikarze Wiorstki wskazują, że nie udało im się potwierdzić ani jednego przypadku spełnienia tych obietnic.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj