Kolejny proces Aleksieja Nawalnego. Grozi mu kolejne 30 lat koloni karnej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 czerwca 2023, 12:27
Kadr z filmu Nawalny
Kadr z filmu "Nawalny"/Media
W kolonii karnej w obwodzie włodzimierskim rozpoczął się nowy proces wobec lidera opozycji antykremlowskiej Aleksieja Nawalnego, w którym władze zarzuciły mu „ekstremizm”. Główny oponent Kremla, już odsiadujący dziewięcioletni wyrok, może zostać skazany na kolejną karę – nawet 30 lat więzienia.

"Pierwsza rozprawa sądowa w ramach nowego procesu rozpoczęła się w poniedziałek w kolonii karnej nr 6 w Mielechowie, gdzie Nawalny odbywa wyrok” – powiadomił niezależny portal Meduza.

Oskarżenie na zamówienie

Opozycjonista, jeden z najgłośniejszych krytyków Putina, jest oskarżany o stworzenie „społeczności ekstremistycznej” i o „wezwania do ekstremizmu”, założenie organizacji pozarządowej, która zagraża prawom obywateli, finansowanie ekstremizmu, wciąganie niepełnoletnich do niebezpiecznych działań oraz rehabilitację nazizmu.

Nawalnemu grozi nowa kara – do 30 lat pozbawienia wolności.

Rozprawa pod specjalnym nadzorem

Do sali sądowej nie wpuszczono ani dziennikarzy, ani rodziców Nawalnego – podała Meduza. Reporterów umieszczono w oddzielnej sali, gdzie mają dostęp do transmisji z rozprawy. Jest ona jednak złej jakości - przekazał portal Mediazona.

Opozycjonista nr 1

Nawalny, rosyjski więzień polityczny nr 1, przebywa za kratami od 2021 r. – został zatrzymany po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia, o co oskarżył Kreml i Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Następnie sąd odwiesił Nawalnemu dawny wyrok więzienia za rzekome defraudacje finansowe. W marcu 2022 roku polityk usłyszał kolejny wyrok - dziewięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze na podstawie oskarżeń o defraudację i obrazę sądu.

Opozycjonista przebywa obecnie w kolonii karnej w Mielechowie, około 250 na wschód od Moskwy.

Jak przypomina Reuters, represje wobec kierowanej przez Nawalnego organizacji, będące częścią działań przeciwko rosyjskiej opozycji, rozpoczęły się na długo przed wojną na Ukrainie, a po jej rozpoczęciu nasiliły się. Jeden z jego regionalnych współpracowników został w ubiegłym tygodniu skazany na 7,5 roku więzienia. 

rsp/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj