Media: Rosyjskie drony bojowe w całości zbudowano z zachodnich podzespołów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2023, 16:53
Wojskowy dron bojowy
Wojskowy dron bojowy, zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock
W rosyjskich dronach kamikadze Lancet, stanowiących duże zagrożenie dla ukraińskiej armii, nie ma ani jednego elementu wyprodukowanego w Rosji lub krajach byłego ZSRR; konstruktorzy tej broni sięgnęli po podzespoły z Zachodu, m.in. czeskie silniki i holenderskie mikroprocesory - ujawniło w czwartek Radio Swoboda.

Najeźdźcy wykorzystują w Lancetach zachodnie części wyprodukowane około 7-10 lat temu, dzięki czemu udaje im się obniżyć koszt produkcji tych maszyn - powiadomiły źródła Radia Swoboda na Ukrainie pragnące zachować anonimowość.

Chińska podróba w rosyjskim dronie?

Czeska firma Model Motors, której silniki odnaleziono w rosyjskich dronach używanych pod Bachmutem w Donbasie, zapewniła, że nigdy nie dostarczała Kremlowi żadnych swoich produktów. Na początku sierpnia przedsiębiorstwo zadeklarowało, że w pełni popiera Ukrainę w wojnie z agresorem.

"Dopóki istnieją Chiny, Rosja nie będzie miała żadnych problemów z nabywaniem komponentów do swoich dronów. Weźmy przykład silników - wystarczy, że Chińczycy kupią jedną sztukę, następnie ją skopiują i jest już po sprawie. Kontrola eksportu w warunkach azjatyckich, gdzie funkcjonują tysiące spółeczek istniejących w rejestrach zaledwie przez jeden dzień, to de facto fikcja. To ślepy strzał. A właśnie w ten sposób te podzespoły trafiają do Rosji" - wyjaśnił w rozmowie z Radiem Swoboda Andrij Sztepa, właściciel firmy AirUnit wytwarzającej bezzałogowce na potrzeby ukraińskiej armii.

Niebezpieczne i skuteczne

Rosyjskie siły walczące na Ukrainie zintensyfikowały ataki przy pomocy relatywnie tanich dronów kamikadze typu Lancet. Te maszyny są szczególnie niebezpieczne dla ukraińskich jednostek wyposażonych w nowoczesną broń przekazaną przez kraje NATO. Produkowane przez koncern z rosyjskiego Iżewska i kosztujące około 35 tys. dolarów za sztukę Lancety mogą zniszczyć wielokrotnie droższe zachodnie uzbrojenie, takie jak czołgi Leopard 2 czy samobieżne haubicoarmaty Caesar - alarmowała pod koniec czerwca agencja Reutera.

Co gorsza, przed tymi dronami trudno się skutecznie bronić. Jest to jedno z największych zagrożeń, z jakimi zetknęliśmy się dotychczas na froncie - przyznawali wówczas w rozmowie z Reutersem ukraińscy żołnierze z czterech różnych pododdziałów sił artylerii. (PAP)

szm/ tebe/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj