ISW: Rosyjska Rosgwardia najprawdopodobniej werbuje najemników Grupy Wagnera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 września 2023, 08:29
Grupa Wagnera
ISW: Rosyjska Rosgwardia najprawdopodobniej werbuje najemników Grupy Wagnera/ShutterStock
Rosyjska Gwardia Narodowa (Rosgwardia) najprawdopodobniej rekrutuje najemników Grupy Wagnera, zaś rosyjscy pogranicznicy skarżą się na brak sprzętu – poinformował w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

ISW pisze, powołując się na portal iStories, że niektórzy krewni najemników Grupy Wagnera po wcześniejszych wyrokach dostali propozycje służby w Rosgwardii pod warunkiem zdania serii testów i przedstawienia zaświadczeń.

Według iStories Rosgwardia wymaga od najemników przejścia sprawdzianu w sferze bezpieczeństwa oraz dostarczenia dokumentów o oficjalnym ułaskawieniu oraz umów podpisanych z Grupą Wagnera.

Jeden z funkcjonariuszy Rosgwardii poinformował, że w jego jednostce służą byli najemnicy Grupy Wagnera, w tym niektórzy pozbawieni doświadczenia wojskowego. Inny członek Rosgwardii z Rostowa nad Donem powiadomił, że jego jednostka wysłała byłych najemników Grupy Wagnera do ochrony „strategicznych obiektów” w okupowanej części Ukrainy.

Doniesienia o werbunku byłych najemników przez Rosgwardię są godne uwagi ze względu na podjęte przez rosyjskie kierownictwo starania o wzmocnienie roli, jaką Rosgwardia odgrywa w krajowym systemie bezpieczeństwa, po zbrojnym buncie Grupy Wagnera 24 czerwca – podkreśla ISW.

Po co Rosgwardia rekrutuje byłych najemników Grupy Wagnera?

Według Instytutu jest też możliwe, że Rosgwardia rekrutuje byłych najemników, by wywrzeć większą presję na dawnych członkach Grupy Wagnera w celu skonsolidowania bezpieczeństwa w kraju po buncie.

ISW informuje też, że funkcjonariusze rosyjskiej straży granicznej, podobnie jak rosyjscy żołnierze atakujący Ukrainę, uskarżają się na braki w sprzęcie. Wyrażają też zaniepokojenie możliwością ukraińskich ataków na terytorium Rosji.

Jeden z rosyjskich blogerów wojskowych zarzuca rosyjskim władzom, że słabo wyposażyły jednostki pograniczne i nie zapewniły im odpowiednich systemów komunikacji cyfrowej, dronów zwiadowczych i szturmowych, środków transportu oraz artykułów medycznych.

Według blogera takie skargi napływają niemal ze wszystkich oddziałów straży granicznej, która podlega Federalnej Służbie Bezpieczeństwa. Jego zdaniem lepszy sprzęt, w tym samobieżne systemy artyleryjskie oraz systemy walki radioelektronicznej, są potrzebne zwłaszcza w graniczącymi z Ukrainą obwodach kurskim i biełgorodzkim. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj