Embargo nie działa? Polskie zagłębie rosyjskiej sklejki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 listopada 2023, 07:25
[aktualizacja 2 listopada 2023, 07:26]
drewno
Przez wiele miesięcy do Polski trafiała sklejka najpewniej pochodząca z Rosji. Jak wynika z naszych informacji, w procederze omijania sankcji specjalizowała się jedna grupa spółek z Pomorza./ShutterStock
Przez wiele miesięcy do Polski trafiała sklejka najpewniej pochodząca z Rosji. Jak wynika z naszych informacji, w procederze omijania sankcji specjalizowała się jedna grupa spółek z Pomorza.

Jak informowaliśmy w połowie września, od wielu miesięcy Polskę i inne europejskie kraje zalewały drewno i wyroby drewniane pochodzące rzekomo z Kazachstanu, Kirgistanu i Turcji. To efekt wprowadzenia w 2022 r. przez Brukselę zakazu wwozu do Unii Europejskiej rosyjskiego i białoruskiego drewna, w tym sklejki z drzew liściastych. Z eksportu właśnie tego produktu słynęła dotychczas Rosja, w której znajduje się ok. 70 proc. światowych zasobów brzozy.

Z nieoficjalnych danych, do których dotarł DGP, wynika, że to głównie do Polski trafiała „kazachska” sklejka, a za import w dużej mierze odpowiadała jedna grupa spółek z województwa pomorskiego. Przed wprowadzeniem sankcji grupa ta specjalizowała się w imporcie sklejki ze Wschodu, w tym z Rosji i Białorusi. 

 

Cały tekst przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj