Rosyjscy hakerzy uderzyli w Chorwację. Padły m.in. strony ministerstwa finansów, banku centralnego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 czerwca 2024, 16:59
Rosyjscy hakerzy
Rosyjscy hakerzy zaatakowali w środę chorwackie urzędy. Śledztwo w tej sprawie trwa/Shutterstock
Rosyjscy hakerzy znów atakują! W serii cyberataków sparaliżowane zostały chorwackie instytucje finansowe i szpital w Zagrzebiu. Czy te ataki są ze sobą powiązane? Wicepremier Tomo Medved zabiera głos o eskalacji cyberzagrożeń.

Rosyjscy hakerzy napisali na Telegramie, że "długo nie odwiedzali Chorwacji i postanowili o sobie przypomnieć". Grupa stwierdziła, że obiera za cel "kraje rusofobiczne".

Śledztwo w sprawie cyberataków w Chorwacji

W środę zaatakowano serwisy chorwackiego ministerstwa finansów, administracji podatkowej, Banku Narodowego oraz Giełdy Papierów Wartościowych. Do tych ataków przyznali się rosyjscy hakerzy. Następnego dnia celem stał się największy szpital kraju, ale do tego ataku nie przyznała się grupa NoName057.

"Śledztwo jest w toku i nie wiadomo nadal, czy ataki na instytucje finansowe i szpital są ze sobą powiązane" - zaznaczyła chorwacka telewizja.

Wicepremier o zdolności reagowania na sytuacje kryzysowe

Wicepremier Chorwacji Tomo Medved powiedział w piątek, że "niezwykle trudno jest całkowicie zapobiec wszystkim cyberatakom, ale wczoraj zademonstrowaliśmy zdolność reagowania na sytuacje kryzysowe". Polityk odniósł się do ataku na szpital kliniczny w Zagrzebiu, po którym w krótkim czasie udało się przenieść do innych placówek część pacjentów.

Medved dodał, że "tylko w ciągu ostatnich pięciu dni mieliśmy kilka podobnych ataków o wysokiej intensywności". We wszystkich przypadkach dochodziło do ataków DDoS (distributed denial-of-service), prowadzących do przeciążenia serwerów.

Nasilenie cyberataków od początku agresji Rosji na Ukrainę

Wicepremier podkreślił, że od początku agresji Rosji na Ukrainę częstym zjawiskiem jest nasilanie się cyberataków na instytucje i organy Chorwacji oraz prywatne podmioty gospodarcze na terenie kraju. "Jesteśmy świadkami tych ataków niemal codziennie" - zaznaczył.

Jakub Bawołek (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj