Po Rosji jeżdżą pociągi pełne rannych Koreańczyków. Ukraińcy przechwycili rosyjskie rozmowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 grudnia 2024, 12:49
Rosja oskarża Ukrainę. "Próba wtargnięcia do obwodu kurskiego"
Po Rosji jeżdżą pociągi pełne rannych Koreańczyków. Ukraińcy przechwycili rosyjskie rozmowy/ShutterStock
Z przechwyconych przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) rozmów Rosjan wynika, że wojska Korei Północnej w obwodzie kurskim ponoszą znaczne straty. Codziennie pociągi wypełnione rannymi Koreańczykami trafiają do rosyjskich szpitali. Koreańscy żołnierze mają pierwszeństwo w leczeniu, na co skarżą się Rosjanie. 

Wielu rannych z Korei Płn.

"Ukraińskie Siły Obrony zadają poważne straty jednostkom Federacji Rosyjskiej i Korei Północnej w regionie Kurska (na zachodzie Rosji). W ciągu zaledwie kilku dni do rosyjskiego szpitala pod Moskwą przywieziono ponad 200 rannych żołnierzy Korei Północnej" - zaznaczono w komunikacie w mediach społecznościowych.

SBU udało się przechwycić rozmowę pielęgniarki ze szpitala w obwodzie moskiewskim, która opowiada o sytuacji swojemu mężowi, będącemu na froncie w okolicach Charkowa na północnym wschodzie Ukrainy.

"Wczoraj był pociąg, około 100 osób. Dzisiaj kolejne 120 - to już 200. A ile jeszcze ich jest? Bóg jeden wie" - skarży się żona rosyjskiego żołnierza.

W innej rozmowie, odnotowanej przez SBU, kobieta mówi, że najlepsze miejsca w szpitalach są przydzielane żołnierzom z Korei Północnej, a ranni rosyjscy wojskowi są leczeni w gorszych warunkach. "Czy ci Koreańczycy to jakaś elita? Zwalniamy dla nich wyznaczone sale" - mówi pielęgniarka.

Wojska koreańskie w wojnie przeciw Ukrainie

SBU przypomina, że śledczy wszczęli już postępowanie karne w sprawie udziału wojsk Korei Północnej w wojnie przeciwko Ukrainie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował na początku listopada o obecności 11 tys. żołnierzy Korei Płn. w rosyjskim obwodzie kurskim, graniczącym z Ukrainą, gdzie od sierpnia działają wojska ukraińskie.

W końcu listopada ukraiński wywiad wojskowy HUR zauważył, że udział armii KRLD w wojnie po stronie Rosji stanowi zagrożenie dla Ukrainy, Korei Południowej i Japonii, ponieważ "część północnokoreańskich wojskowych zginie w Ukrainie, podczas gdy inni wrócą gotowi do nowoczesnych działań bojowych i będą mogli pracować jako instruktorzy w armii KRLD", liczącej półtora miliona żołnierzy.

Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj