Rozmowy z Francją weszły w bardziej szczegółowy etap
O postępach w negocjacjach poinformował minister transformacji cyfrowej Ukrainy Mychajło Fedorow podczas wspólnej konferencji prasowej z duńskim ministrem przemysłu, biznesu i finansów Jeppe Bruusem.
Jak ujawnił, kwestia przekazania licencji na produkcję pocisków SCALP była jednym z tematów rozmów prezydentów Wołodymyra Zełenskiego i Emmanuela Macrona podczas niedawnej wizyty ukraińskiego przywódcy we Francji.
– Mogę powiedzieć, że podczas wizyty naszego prezydenta we Francji odbyła się bardzo dobra rozmowa z prezydentem Macronem na temat możliwości przekazania Ukrainie licencji na produkcję pocisków SCALP. Rozmowy są obecnie prowadzone zarówno z francuskim rządem, jak i z producentem. Trwa uzgadnianie wszystkich szczegółów – powiedział Fedorow.
Minister zaznaczył, że negocjacje przynoszą efekty, choć na ostateczne decyzje jest jeszcze za wcześnie.
– To skomplikowany proces obejmujący kwestie własności intelektualnej, uruchomienia produkcji i wiele innych aspektów. Dochodzą do tego procedury administracyjne, dlatego potrzeba jeszcze czasu – wyjaśnił.
Jak podkreślił, sama gotowość zachodnich państw do rozmów o udzielaniu licencji jest przełomem.
– Nie możemy jeszcze ujawniać szczegółów, ale sam fakt, że po szczycie G7 publicznie pojawił się temat licencji produkcyjnych i że takie rozmowy w ogóle się rozpoczęły, jest bezprecedensowy. Jeśli chodzi o pociski SCALP, dyskusje weszły już na bardziej szczegółowy etap. To dopiero pierwsze kroki, ale konsekwentnie prowadzimy te rozmowy, aby doprowadzić je do pomyślnego zakończenia – powiedział Fedorow.
SCALP od blisko trzech lat uderza w rosyjskie cele
SCALP-EG to francuski pocisk manewrujący dalekiego zasięgu opracowany przez koncern MBDA. Jest odpowiednikiem brytyjskiego Storm Shadow i osiąga zasięg przekraczający 250 km w wersji eksportowej. Dzięki systemowi nawigacji bezwładnościowej, satelitarnej GPS oraz nawigacji terenowej, a także głowicy naprowadzającej na podczerwień może z dużą precyzją razić silnie chronione cele, takie jak stanowiska dowodzenia, magazyny amunicji czy mosty.
Francja rozpoczęła dostawy SCALP-ów dla Ukrainy latem 2023 roku. Od tego czasu pociski były wielokrotnie wykorzystywane do uderzeń na cele wojskowe na okupowanym Krymie oraz na cele położone na terytorium Rosji. Ukraińskie lotnictwo odpala je z myśliwców Su-24M, które zostały dostosowane do przenoszenia zachodniego uzbrojenia.
Kijów chce produkować zachodnią broń
Licencja na produkcję SCALP-ów wpisuje się w szerszą strategię Wołodymyra Zełenskiego, który od miesięcy zabiega o pozyskanie licencji na produkcję zachodniego uzbrojenia w Ukrainie. Dotyczy to nie tylko pocisków manewrujących, ale także systemów obrony powietrznej Patriot.
Prezydent Ukrainy poinformował niedawno, że prezydent USA Donald Trump zamierza zwrócić się do amerykańskich koncernów zbrojeniowych o rozważenie przekazania Ukrainie licencji na produkcję Patriotów. Temat był również omawiany podczas ostatniego szczytu państw G7, którego uczestnicy zadeklarowali gotowość do rozważenia udzielania takich licencji. Dla Kijowa oznaczałoby to nie tylko większą niezależność od zagranicznych dostaw, ale także możliwość szybszego uzupełniania zapasów najważniejszego uzbrojenia.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
