Forsal logo

Niemcy nie marnują pieniędzy. Na gruzach myśliwca zbudują bojową chmurę dla dronów

Rój dronów-rakiet
Niemcy nie marnują pieniędzy. Na gruzach myśliwca zbudują bojową chmurę dla dronów/Shutterstock
Niemiecka firma Helsing ma otrzymać od Bundeswehry kontrakt na opracowanie systemu, który pozwoli bezzałogowym statkom powietrznym oraz innym środkom rażenia współpracować w jednej sieci i prowadzić wspólne operacje. Projekt ma opierać się na rozwiązaniu stworzonym podczas prac nad programem Future Combat Air System (FCAS), czyli wspólnym niemiecko-francuskim myśliwcem nowej generacji. Choć sam program upadł, Berlin zamierza wykorzystać opracowane już technologie do budowy własnego systemu walki.

Helsing ma stworzyć cyfrowy "mózg" dla bezzałogowców

Helsing to jedna z najszybciej rozwijających się europejskich firm zbrojeniowych specjalizujących się w wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Spółka dostarcza już Ukrainie drony uderzeniowe HX-2, a teraz ma odegrać kluczową rolę w kolejnym niemieckim programie wojskowym.

Jak poinformował niemiecki serwis militarny Hartpunkt, firma ma otrzymać od Bundeswehry kontrakt o wartości przekraczającej 220 mln euro na rozwój systemu misji dla bezzałogowych platform bojowych. Oprogramowanie ma umożliwić dronom i tzw. zdalnym nosicielom uzbrojenia wzajemną komunikację, wymianę danych oraz prowadzenie skoordynowanych działań na polu walki.

W projekt mają zostać zaangażowane również inne niemieckie przedsiębiorstwa przemysłu obronnego. Według informacji Hartpunktu jeszcze przed letnią przerwą Bundestag ma zająć się wnioskiem o przyznanie pierwszego finansowania w wysokości 25 mln euro.

Nie jest to jednak całkowicie nowa koncepcja. Jej fundament powstał już wcześniej podczas niemieckiej części prac nad programem FCAS.

Projekt przetrwał upadek wspólnego myśliwca

Rozwijany system nosi nazwę Combat Fighter System of Systems Nucleus (CFSN). Powstał jako element programu FCAS Next Generation Weapon System, który pierwotnie zakładał budowę europejskiego myśliwca nowej generacji oraz współpracujących z nim bezzałogowych statków powietrznych.

Choć Francja i Niemcy zrezygnowały niedawno z realizacji wspólnego samolotu bojowego, Berlin oczywiście nie zamierza wyrzucać osiągnięć programu do kosza. CFSN ma być rozwijany niezależnie.

Według Hartpunktu prawa do systemu pozostaną własnością państwa niemieckiego. Rolą Helsinga będzie rozwój oprogramowania i stworzenie otwartej architektury, z której będą mogli korzystać różni producenci bezzałogowców. Dzięki temu drony różnych typów i różnych firm mają wymieniać dane, współpracować oraz wykonywać wspólne zadania bojowe.

Takie rozwiązanie ma również ułatwić przyszłe zakupy sprzętu. Jeżeli Bundeswehra zdecyduje się na wybór nowego bezzałogowego samolotu bojowego, wszystkie konkurencyjne konstrukcje mogłyby korzystać z tego samego systemu misji. Ani niemieckie MON, ani firma Helsing nie skomentowały dotychczas tych informacji.

Niemcy mają już plan testów nowego systemu

Projekt wykracza już poza etap samej koncepcji stworzenia oprogramowania. Przedstawiciele Federalnego Urzędu ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych i Wsparcia Eksploatacji Bundeswehry (BAAINBw) prezentowali wcześniej koncepcję, zgodnie z którą CFSN będzie kierował nie tylko pojedynczymi dronami i ich rojami, lecz także tzw. zdalnymi nosicielami uzbrojenia. Do tej grupy mogą należeć również pociski manewrujące.

Platformą testową ma być opracowywany przez MBDA Deutschland pocisk RCM². Konstrukcja łączy cechy pocisku manewrującego i bezzałogowego statku powietrznego. Dzięki modułowej budowie może przenosić różne ładunki użyteczne, m.in. sensory podczerwieni, systemy rozpoznania radioelektronicznego lub atrapę masową zamiast głowicy bojowej.

W ramach programu mają powstać także demonstratory bezzałogowych bojowych statków powietrznych (UCAV), które posłużą do testowania i dalszego rozwoju CFSN. Ze względu na znaczenie projektu dla bezpieczeństwa państwa Niemcy zdecydowali się udzielić zamówienia z wolnej ręki. Według informacji Hartpunktu jedynie Helsing spełnił wszystkie wymagania postawione wykonawcy podczas analizy rynku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNiemcy nie marnują pieniędzy. Na gruzach myśliwca zbudują bojową chmurę dla dronów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj