Rosja wypada korzystniej od Ukrainy pod względem niemal wszystkich podstawowych wskaźników makroekonomicznych. Wygrywa nie tylko wielkością, lecz także poziomem zamożności mierzonym PKB na mieszkańca. Ma niższą stopę bezrobocia, choć z uwagi na liczbę ludności kraju oznacza ono ponad 3-milionową armię ludzi bez płatnego zajęcia (w trakcie pandemii liczba bezrobotnych na krótko podskoczyła do ponad 4,5 mln).
Ukraina nieco lepiej prezentuje się pod względem tempa wzrostu płac. Nawet biorąc poprawkę na 10-proc. inflację (w Rosji jest ona niższa, choć różnica nie jest duża), płace rosną w tempie bliskim dwucyfrowego. W Rosji realny wzrost płac w październiku ub.r. spowolnił do 0,6 proc.
CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
