Wojna to wojna, a nie skrót myślowy [FELIETON]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 marca 2022, 15:17
Cieszę, się, że nie jestem politykiem i nie muszę podejmować decyzji na temat umożliwienia ochotniczego udziału Polaków w wojnie z Rosją - pisze w felietonie Jan Wróbel.

Akurat nie mam wahań, że walka jest najważniejszym argumentem w rokowaniach pokojowych z agresorem. Tyle, że głosując „za”, winienem później, by być konsekwentnym, pojechać na Ukrainę, by walczyć, a przynajmniej wspomagać walczących, ramię w ramię. Nikt mnie na wojnę nie weźmie, nie te lata i nie to zdrowie… Jak łatwo podnieść rękę za czyjeś, ale nie własne, bohaterstwo. Łatwo powiedzieć, iż takie postawienie sprawy to naiwność, może święta, a może ślepa. Tak nie działają demokracje, że ci sami decydują i ci sami walczą. Działają raczej tak, że plecie się różne brednie o wojnach, bo to przecież wszystko na niby. Do czasu. Jeżeli ktoś nie rozumiał, to od tygodnia rozumie – słowa coś znaczą.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj