Rosja prowadzi tajną mobilizację między innymi wśród pracowników szkół wojskowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2022, 20:26
Rosyjscy żołnierze
Shutterstock
W Rosji prowadzona jest tajna mobilizacja dla uzupełnienia oddziałów po stratach poniesionych na Ukrainie – informuje we wtorek wieczorem Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Do udziału w działaniach wojennych zachęcani są pracownicy szkół wojskowych.

Jak podano w komunikacie ukraińskiego dowództwa, taka mobilizacja ma miejsce m.in. w Zachodnim Okręgu Wojskowym Federacji Rosyjskiej. (www.facebook.com/GeneralStaff.ua/posts/288435790136173)

Według ukraińskiego Sztabu Generalnego próby zwerbowania wykładowców zakończyły się niepowodzeniem w Czytyjskiej Suworowskiej Szkole Wojskowej na Syberii. W pisemnej ankiecie „znaczna część wykładowców odmówiła możliwego udziału w +wypełnianiu zadań+ i gotowa jest do zwolnienia ze służby” - twierdzi Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Sztab ocenia, że Rosja „nie zrezygnowała ze zdobycia pełnej kontroli nad obwodami donieckim i ługańskim” i dlatego dąży do poprawy sytuacji swoich wojsk w tym regionie.

Podkreślono również, że siły rosyjskie w dalszym ciągu „zuchwale ignorując międzynarodowe prawo humanitarne”, kontynuują ostrzały artyleryjskie i naloty bombowe na cele infrastruktury cywilnej i obiekty przemysłowe. W efekcie ataku na Rubiżne w obwodzie ługańskim we wtorek uszkodzona została cysterna z kwasem azotowym.

Rosyjski sprzęt wojskowy jest wywożony z Białorusi koleją i samolotami wojskowymi. Sztab zwraca również uwagę na przemieszczenia sił białoruskich w kierunku granicy z Ukrainą, nie wykluczając, że mogą one być wykorzystane „w ramach rotacji sił zaangażowanych we wzmocnienie granicy państwowej Białorusi”.

W obwodzie charkowskim w niektórych miejscowościach Rosjanie „poszukują mieszkańców nastawionych proukraińsko i dokonują nielegalnych zatrzymań”.

W Iziumie, jak donosi Sztab, Rosjanie „fabrykują dowody rzekomych zbrodni ukraińskich sił zbrojnych”, ostrzeliwując miejscowość, by następnie to „udokumentować”.

Na kierunku donieckim trwa szturm Mariupola z wykorzystaniem lotnictwa i artylerii. W okupowanym Berdiańsku dochodzi do zatrzymań obywateli ukraińskich.

Ponadto w Tokmaku w obwodzie zaporoskim, który również jest pod okupacją, personel placówek medycznych jest zmuszany do podpisywania „kontraktów” z rosyjskim ministerstwem zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj