Charków. Miasto cierpiące na PTSD

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 stycznia 2024, 12:58
Charków, Ukraina. Zniszczony budynek przy ul. Natalii Użwii
Charków, Ukraina. Zniszczony budynek przy ul. Natalii Użwii/shutterstock
To się pojawiło jakieś trzy, cztery miesiące po zakończeniu rosyjskiej okupacji. Kiedy wyszły na jaw te okrucieństwa, te gwałty, w tym na dzieciach, te tortury.

Dmytro Manhubi ma wizytówkę jak serialowy dr House i jest – jak słyszę – najlepszym ukraińskim specjalistą od PTSD, zespołu stresu pourazowego. Tragiczna ironia historii sprawiła, że praktykuje w najbardziej straumatyzowanym wielkim mieście Europy – Charkowie. Przed wojną lekarz spotykał się z kilkoma przypadkami PTSD rocznie. Po wojnie, ocenia ukraiński resort zdrowia, pomocy psychologicznej i psychiatrycznej może potrzebować nawet 10 mln osób. To prawie co czwarty Ukrainiec. Choć nie wszyscy oni doświadczą PTSD; spektrum możliwych problemów związanych ze zdrowiem psychicznym jest znacznie szersze.

Cały artykuł przeczytasz w weekendowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" i na eGDP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj