Ministrowie infrastruktury Polski i Ukrainy rozmawiali na temat protestów na granicy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2024, 15:23
[aktualizacja 7 lutego 2024, 15:27]
Ministrowie infrastruktury Polski i Ukrainy, Dariusz Klimczak i Ołeksandr Kubrakow, spotkali się w środę na polsko-ukraińskiej granicy. Głównym tematem rozmów było niedopuszczenie do wznowienia blokad przez polskich przewoźników i rolników - poinformowała strona ukraińska.

Kubrakow, pełniący jednocześnie funkcję wicepremiera, poinformował o rozmowach z polskim odpowiednikiem w jednej z sieci społecznościowych. 

"Mamy nadzieję, że strona polska zrealizuje wszystko, co uzgodniła"

"Ukraina ze swojej strony wdrożyła wszystkie uzgodnione wcześniej środki. Uruchomiliśmy projekty pilotażowe na dwóch przejściach granicznych i planujemy je kontynuować, a w parlamencie działa grupa robocza, która analizuje podjęte działania. Oczekujemy, że strona polska również zrealizuje wszystko, co uzgodniła z protestującymi, a blokada nie zostanie wznowiona od 1 marca" - przekazał Kubrakow.

Ukraiński wicepremier powiadomił też, że w ostatnich dniach praktycznie nie było "kolejek" w systemie elektronicznym na granicy, co wynika z pory roku, ponieważ ruch jest obecnie mniejszy. "Pomimo spadku natężenia ruchu ważne jest, aby przestrzegać umów dotyczących przepustowości i wykorzystywać każdy punkt kontrolny tak efektywnie, jak to możliwe" - dodał.

Kubrakow przyznał, że przejścia graniczne Krakowiec-Korczowa oraz Rawa Ruska-Hrebenne nie działają na miarę swojej przepustowości. Jak zapewnił, zwrócił na to uwagę "polskim kolegom", ponieważ jeżeli te przejścia nie będą funkcjonować w optymalny sposób, czas oczekiwania w kolejce się wydłuży.

Polscy rolnicy szykują się na piątek?

Minister wspomniał też, że kwestia blokowania granicy przez polskich rolników wywołuje wiele napięć, a urzędnicy z obu krajów z resortów odpowiadających za rolnictwo pracują nad właściwymi rozwiązaniami. Wyraził nadzieję, że działania te przyniosą efekt, a przejścia graniczne będą działały bez zakłóceń.

Rolnicy z całej Polski zapowiadają na 9 lutego br. protest, który ma potrwać przez 30 dni. Będzie on polegał m.in. na blokadzie przejść granicznych z Ukrainą. Decyzje o akcji protestacyjnej podjął m.in. zarząd NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych.

Powodem protestu jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj