Indie: Rolnicy wznowili marsz na Delhi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lutego 2024, 10:02
Indian farmers continue to protest at Shambhu Haryana-Punjab border point
Protest rolników w Indiach/PAP/EPA
Indyjscy rolnicy, którzy we wtorek ogłosili "zawieszenie broni", wznowili w środę marsz pod hasłem "Dilli chalo" (Jedźmy do Delhi), domagając się od rządu m.in. ustalenia minimalnych cen na szereg upraw. W środę protestujący ponownie starli się z siłami bezpieczeństwa, które użyły gazu łzawiącego.

Rolnicy twierdzą, że są przygotowani na długą podróż i mają wystarczająco dużo benzyny, aby dotrzeć do Delhi. Mówią też, że mają żywność na sześć miesięcy. Jeden z rolników powiedział telewizji NDTV, że nie wrócą, dopóki ich żądania nie zostaną spełnione, nawet jeśli zajmie to miesiące.

"Policjanci zostali obrzuceni kamieniami"

Plantatorzy przedstawili rządowi Indii 12 żądań, w tym ustalenie gwarancji minimalnych cen skupu dla 23 upraw, umorzenia długów i wycofania spraw wytoczonych przeciwko rolnikom protestującym w latach 2020-2021.

Protestujący zostali zatrzymani we wtorek przez siły bezpieczeństwa w miejscowości Śabhu, która leży na granicy stanów Pendżab i Hariana na północy Indii, ok. 240 km od rogatek Delhi.

"Policjanci zostali obrzuceni kamieniami" - podała policja stanu Hariana w oświadczeniu wydanym we wtorek wieczorem, informując, że 24 funkcjonariuszy zostało rannych, a kilku protestujących zatrzymanych.

Kiedy w środę w godzinach przedpołudniowych czasu lokalnego (wcześnie rano w Polsce) rolnicy zaczęli zbliżać się do policyjnych zapór i bloków cementowych zwieńczonych siatką drucianą, policja z dronów zrzuciła pociski z gazem łzawiącym – relacjonuje indyjska agencja ANI.

Policja wzmacnia środki bezpieczeństwa na rogatkach Delhi

Władze staniu Hariana przedłużyły do czwartku wieczorem zawieszenie dostępu do mobilnego internetu i usług masowego przesyłania wiadomości w kilku częściach tego regionu.

W międzyczasie policja wzmacnia środki bezpieczeństwa na rogatkach Delhi, blokując autostrady metalowymi kolcami i stalowymi barykadami. W niektórych miejscach wykopano rowy, aby zatrzymać traktory – podaje AFP.

Podobny, trwający przez 2021 rok protest rolników, potężnej grupy wyborców, zmusił rząd premiera Narendry Modiego do uchylenia niektórych przepisów dotyczących gospodarstw rolnych i złożenia obietnicy zapewnienia cen wsparcia dla wszystkich produktów rolnych. Rolnicy twierdzą, że rząd nie wywiązuje się z danych obietnic.

Tegoroczne protesty odbywają się na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, w których Modi będzie ubiegał się o trzecią kadencję. Z danych rządowych wynika, że dwie trzecie z 1,4 mld mieszkańców Indii utrzymuje się z rolnictwa, które odpowiada za niemal jedną piątą PKB. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj