Mediacje między ukraińską władzą a opozycją przypominają budowanie zamków z papieru

Ukraina
Ukraina/ShutterStock
Obie strony wiedzą, że w razie problemu mogą się wszystkiego wyprzeć i ze wszystkiego wycofać.

Zdjęcie wygląda jak uwspółcześniona wersja „Lekcji anatomii doktora Tulpa”. Rolę nieboszczyka odgrywa laptop z ukraińską flagą. Przed nim dwie siedzące postaci, nad którymi stoi jeszcze sześć osób. To ukraińscy politycy wspólnie pracujący nad projektem konkluzji kolejnej rundy mediacji między władzą a opozycją organizowanych z pomocą Parlamentu Europejskiego. Ramię w ramię stoją Dawyd Arachamija, szef klubu rządzącego Sługi Narodu (SN), jego partyjny kolega Ołeksandr Kornijenko, wreszcie Iryna Heraszczenko i Iwanna Kłympusz-Cyncadze z ostro skłóconej z SN Solidarności Europejskiej (JeS) Petra Poroszenki.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMediacje między ukraińską władzą a opozycją przypominają budowanie zamków z papieru »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj