NATO będzie prowadzić uderzenia na terytorium Ukrainy? "Musimy być na to gotowi"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2024, 11:30
Ukraina
"To czarny scenariusz, ale musimy być gotowi do użycia wojsk lądowych na Ukrainie" - uważa gen. Polko./ShutterStock
Jeżeli poważnie traktujemy zapowiedzi, że nie oddamy ani piędzi ziemi, to musimy być gotowi na ewentualność prowadzenia działań czy uderzeń także na terytorium Ukrainy. Chodzi o czysto wojskową kalkulację - powiedział we wtorek w Studiu PAP gen. Roman Polko, b. dowódca GROM.

Użycie wojsk lądowych na Ukrainie jako czarny scenariusz

Gen. Polko, we wtorek w Studiu PAP został zapytany o to, czy podtrzymuje swoje słowa z lutego, kiedy mówił, że "to czarny scenariusz, ale musimy być gotowi do użycia wojsk lądowych na Ukrainie". Odpowiedział, że "oczywiście nie zachęca" do wysyłania wojsk NATO do walki na Ukrainie, jednak wojsko musi być przygotowane na każdy scenariusz.

"Jeżeli poważnie traktujemy zapowiedzi, że nie oddamy ani piędzi ziemi, to musimy być gotowi do tego, żeby prowadzić działania czy uderzenia także na terytorium Ukrainy, gdyby jakimś cudem, mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi, wrogiej Rosji udało się opanować ten kraj. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie, ale nawet na takie czarne scenariusze musimy być gotowi" - powiedział.

Potencjalne niebezpieczeństwa

B. dowódca GROM podkreślił, że obecnie Rosjanom nie udało się jeszcze zdobyć Charkowa, a "gdzie tam Kijów, gdzie Lwów". Natomiast ocenił, że tak jak Polska planuje budowę pasa umocnień, fortyfikacji przy granicy, tak samo powinna zakładać działania o charakterze wyprzedzającym. "Chodzi o czysto wojskową kalkulację" - wyjaśnił.

"By poważnie traktować obronę naszych wschodnich rubieży, nie możemy pozwolić na to, aby przeciwnik bezkarnie, tak jak to czyni na Ukrainie, gromadził, koncentrował swoje wojska przy granicy z Polską po to, żeby kiedyś tak naprawdę uderzyć. To jest lekcja wyniesiona z tej barbarzyńskiej wojny" - ocenił.

Wnioski z wojny na Ukrainie

Zdaniem gen. Polki, taka "neutralność, czy asekuranckość" do samego końca powoduje na początku działań wojennych element zaskoczenia, przewagę przeciwnika i ostatecznie utratę terenu, do której nie powinniśmy dopuścić.

Autor: Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj