Poniedziałkowy raport Capital Economics pokazuje, że Szwecja ma niezaprzeczalną przewagę nad innymi gospodarkami. Otóż szwedzki PKB na skutek epidemii zmniejszy się o 8 proc, podczas gdy anlogiczne spadki w Wielkiej Brytanii i we Włoszech wyniosą od 25 do 30 proc. – wynika z szacunków dla okresu od IV kw. 2019 do II kw. 2020 roku. USA w tym zestawieniu znajdują się gdzieś po środku.

„Nawet jeśli uwzględnimy problemy z danymi i oraz zróżnicowanie szkód gospodarczych na skutek koronawirusa, to różnice w wynikach są uderzające” – ocenia Neil Shearing, główny ekonomista Capital Economics.

Przypomnijmy, że Szwecja w czasie epidemii zdecydowała o niezamykaniu sklepów, klubów fitness, szkół i restauracji. I choć taka decyzja nie wynikała z troski o gospodarkę, jak twierdzą władze, to jednocześnie poskutkowała jednym z najwyższych wskaźników śmiertelności na świecie. Główny epidemiolog Szwecji przyznał niedawno, że mógł optować za większym lockdownem.

Władze Szwecji tłumaczą, że ich podejście do epidemii wynikało z przekonania, że Covid-19 pozostanie przez jakiś czas w społeczeństwie, więc czasowe lockdowny nie będą miały dużego znaczenia dla rozprzestrzeniania się choroby w długim terminie. Niemniej wielu Szwedów przestało ufać rządowej strategii, gdy choroba zaczęła zbierać coraz bardziej śmiertelne żniwo.

Reklama

Strategia Szwecji zapewne jeszcze długo pozostanie przedmiotem debat i sporów, ale wygląda na to, że dzięki niej gospodarka nie ucierpi tak bardzo – ocenia Neil Shearing.

Szwedzki rząd i bank centralny potwierdzają: na podstawie wczesnych sygnałów można stwierdzić, że gospodarka ucierpi w mniejszym stopniu niż w przypadku innych krajów. Mimo to minister finansów Magdalena Andersson stwierdziła w ubiegłym miesiącu, że kraj będzie musiał się zmierzyć z największą recesją od czasów zakończenia II wojny światowej, ze spadkiem PKB na poziomie 7 proc.

„Skala realnego spadku PKB będzie bardziej znana, gdy zostaną opublikowane dane za kwiecień i maj w ciągu najbliższego miesiąca” – zapowiedział Neil Shearing