Polska dostała kolejną historyczną szansę. Za dodatkowe środki z UE można sfinansować nową falę modernizacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 czerwca 2020, 07:16
W momencie gdy liczyliśmy się z tym, że strumień euro będzie coraz mniejszy, nagle gabinet Mateusza Morawieckiego dostaje faktycznie dwa unijne budżety w jednym. I z tego „prawdziwego” wieloletniego budżetu UE, i z Planu Naprawczego napłynie do nas dwoma strumieniami po ponad 60 mld euro - piszą w opinii Grzegorz Osiecki i Bartek Godusławski.

Parafrazując słowa brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, jest spora szansa, że Polska nie zmarnuje „dobrego kryzysu”. Ten, który przyniosła epidemia koronawirusa, nie jest dobry: gospodarczo, bo ludzie tracą pracę, a firmy upadają, czy medycznie, bo choroba jest śmiertelna i łatwo się nią zakazić. Patrząc jednak z lotu ptaka na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, mamy kolejną historyczną szansę, żeby wyjść w obecnego kryzysu jako mocniejsza, nowocześniejsza gospodarka z lepszymi perspektywami rozwojowymi na przyszłość. To zasługa tego, jak projektowana jest obecnie odpowiedź na problemy, które zgotował koronawirus.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj