W momencie gdy liczyliśmy się z tym, że strumień euro będzie coraz mniejszy, nagle gabinet Mateusza Morawieckiego dostaje faktycznie dwa unijne budżety w jednym. I z tego „prawdziwego” wieloletniego budżetu UE, i z Planu Naprawczego napłynie do nas dwoma strumieniami po ponad 60 mld euro - piszą w opinii Grzegorz Osiecki i Bartek Godusławski.
Parafrazując słowa brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, jest spora szansa, że Polska nie zmarnuje „dobrego kryzysu”. Ten, który przyniosła epidemia koronawirusa, nie jest dobry: gospodarczo, bo ludzie tracą pracę, a firmy upadają, czy medycznie, bo choroba jest śmiertelna i łatwo się nią zakazić. Patrząc jednak z lotu ptaka na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, mamy kolejną historyczną szansę, żeby wyjść w obecnego kryzysu jako mocniejsza, nowocześniejsza gospodarka z lepszymi perspektywami rozwojowymi na przyszłość. To zasługa tego, jak projektowana jest obecnie odpowiedź na problemy, które zgotował koronawirus.
- Cały tekst w poniedziałkowym wydaniu DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
