Autor tekstu wskazuje, że przekazywane rządowi jeszcze przed wybuchem epidemii informacje ze strony służb sanitarnych jednoznacznie dowodziły, iż Covid-19 jest bardzo zakaźną chorobą, niezwykle groźną dla zdrowia publicznego.

Jimenez Losantos twierdzi, że gabinet Pedra Sancheza wiedział, że bez wprowadzenia restrykcji epidemicznych może zginąć wiele osób, ale mimo tego zwlekał z wszelkimi działaniami. Dziennikarz oskarża też rząd Hiszpanii o kłamliwe stwierdzenia, iż nie mógł przewidzieć tragicznych skutków epidemii.

Stołeczny komentator radiowy i telewizyjny przypomniał, że podległy rządowi Departament ds. Bezpieczeństwa Narodowego (DSN) wydał pomiędzy styczniem a marcem 11 ostrzeżeń dotyczących groźby pojawienia się licznych zachorowań i zgonów wraz z nadejściem Covid-19.

Wskazał, że pomimo wyraźnych ostrzeżeń ze strony DSN centrolewicowy rząd Sancheza nie tylko nie wprowadził obostrzeń w przemieszczaniu się Hiszpanów, ale zgodził się też na organizację w całym kraju licznych, a zarazem masowych wieców 8 marca z okazji Dnia Kobiet.

Reklama

“Wydarzenie to było najbardziej śmiercionośnym dla zdrowia publicznego Hiszpanów, do jakiego dopuścił się kiedykolwiek rząd” - napisał Losantos, wskazując, że w żadnym państwie prawa alerty służb sanitarnych nie mogą być tak lekceważone.

“Nie należy uważać Hiszpanii za państwo prawa, chyba że umieszczać ją na poziomie państw takich jak Kuba lub Wenezuela. I klasyfikować znacznie, ale to znacznie niżej od państw takich jak Polska czy Węgry, krytykowanych w Unii Europejskiej” - napisał dziennikarz na łamach “El Mundo”.

“Sanchez oraz (wicepremier Pablo – PAP) Iglesias wiedzieli, że pozwalając na organizację wydarzeń 8 marca (…) doprowadzą do śmierci ludzkiej. Tak też się stało. Czy to nie jest przestępstwo?” - stwierdził Jimenez Losantos.

Hiszpania jest jednym z najbardziej doświadczonych epidemią Covid-19 państw świata. Do czwartkowego wieczora zanotowano tam 32 688 zgonów oraz 848 324 infekcje. (PAP)