Niemieckie media: wpływy Putina w Europie słabną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2021, 13:52
Rosja Putin
<p>Rosja Putin</p>/ShutterStock
Coraz więcej krajów UE, niegdyś przychylnie nastawionych do Rosji, dystansuje się od niej - konstatuje w czwartek niemiecki "Welt". Prognozując, że po wrześniowych wyborach w Niemczech bardzo prawdopodobny jest udział Zielonych w rządzie, dziennik zauważa, że żadna niemiecka partia nie jest bardziej krytyczna wobec Rosji.

"Coraz więcej krajów UE, które wcześniej sympatyzowały z Rosją, dystansuje się od niej. Nawet jeśli Putinowi udało się podczas szczytu z prezydentem USA Joe Bidenem w Genewie zaprezentować się jako przywódca światowego mocarstwa, to jego geopolityczne przedpole ma zdecydowane słabe punkty: jego możliwości oddziaływania w Europie obecnie się kurczą" - ocenia "Welt".

We Włoszech w 2018 r. "wybrano koalicję eurosceptyków, która (...) była uważana za +konia trojańskiego+ w Europie". Ale "nowy premier Włoch Mario Draghi ostrzegł przed +rosyjską ingerencją+ w Europie i zapowiedział utworzenie narodowego centrum cyberobrony, które będzie pod jego bezpośrednią kontrolą. Po skandalu szpiegowskim w maju kraj wydalił rosyjskiego dyplomatę" - przypomina gazeta.

Praga niedawno "obwiniła Rosję o eksplozję składu amunicji siedem lat temu i wydaliła 18 rosyjskich dyplomatów. Niedawno rosyjski koncern energetyki jądrowej Rosatom został wykluczony z przetargu na dodatkowy reaktor dla elektrowni jądrowej w Dukovanach. Elektrownia została kiedyś zbudowana przez radzieckich specjalistów. To, że Rosja teraz odpada, jest postrzegane jako wyraźny afront" - pisze "Welt".

Według dziennika w Niemczech Kreml "od dawna polegał na kontaktach z prorosyjską SPD. Ponieważ wielu socjaldemokratów zdystansowało się od Moskwy po aneksji Krymu, Kreml coraz bardziej polegał na partii Alternatywa dla Niemiec (AdF). Ale ta jest uwikłana w wewnętrzne sprzeczki i z trudem może zwiększyć swój potencjał wyborczy".

Za to "udział Zielonych w rządzie (po planowanych na wrzesień wyborach parlamentarnych - PAP) jest bardzo prawdopodobny. Żadna partia w Niemczech nie jest bardziej krytyczna wobec Rosji" - podkreśla "Welt".

"Moskwa wciąż z pokerową twarzą śledzi niemieckie wydarzenia. Formuła dyplomatyczna jest taka, że pracuje się z każdym rządem w Berlinie. Ale ewentualna Zielona kanclerz stwarza niepewność w Rosji. Annalena Baerbock (kandydatka Zielonych na kanclerza - PAP) od dawna jest celem rosyjskich służb specjalnych, które chcą ją zdyskredytować, ostrzega Urząd Ochrony Konstytucji" - pisze gazeta.

We Francji Rosja "otwarcie poparła Marine Le Pen w wyborach w 2017 roku. Wtedy Emmanuel Macron pokrzyżował plany Kremla zaskakującym zwycięstwem wyborczym".

Obecnie w roli "niezachwianego partnera" Putina występuje, zdaniem "Welt", "tylko jeden człowiek: Viktor Orban". Moskwa "czerpie korzyści z polityki zagranicznej coraz bardziej autorytarnego premiera, który świadomie stawia na rozchwianą politykę między Brukselą a Moskwą. W przeciwieństwie do Pragi, Budapeszt nie ma nic przeciwko rosyjskiej technologii w energetyce jądrowej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj